niedziela, 29 grudnia 2013

NIESPODZIANKA

Dzisiaj ostatni dzień szkoły , nareszcie wydostanę się z tego strasznego miejsca . Weszłam na salę gimnastyczną , gdzie miał odbyć się apel .  Nie byłam szczególnie przygotowana na ten dzień , chodzi mi o to , że nie miałam sukienek tak jak inne dziewczyny , to nie mój styl . Moim znakiem rozpoznawczym są czarne rurki i białe conversy , do tego dodałam tylko luźną białą koszulę bez rękawów i strój był gotowy . Będąc już na szukałam wzrokiem mojej najlepszej przyjaciółki Gemmy , niestety nigdzie nie mogłam jej znaleźć . Ale zaraz chyba widzę jej brata Harry’ego, postanowiłam , że pójdę się go zapytać czy może wie , gdzie ona jest . Już chciałam to zrobić gdy nagle zauważyłam , że stoi z Joshem , to jego kolega , którego nie lubię przystawiał się do mnie co w pewnym stopniu Harry’emu też się nie podobało . Traktowaliśmy się jak rodzeństwo . Gemma jak i on znają moją przeszłość , nie mam przed nimi żadnych tajemnic . Pomagali mi w wielu trudnych dla mnie chwilach . Jako mała dziewczynka straciłam ojca , był wmieszany w jakieś gangi , nie wywiązał się z powierzonego zadania . Jack , który był przywódcą nigdy nie był łagodny . Gdy ktoś nie wykonał swojego zadania zawsze dostawał od niego mały prezent , kulkę w głowę . Moja matka po śmierci ojca była załamana , ja jako jeszcze małe dziecko niewiele rozumiałam . Po śmierci taty moją matkę postanowił pocieszyć przyjaciel Jacka , Robert . Nie znoszę go jest taki sam jak jego kolega , okrutny i bezwzględny . Nie rozumiem co moja matka w nim widzi , a no tak zapomniałam , że on potrafi wmówić kobiecie każdą bajeczkę ,a  ona mu wierzy . Ja nie jestem taka naiwna , nie dałam sobie niczego tak łatwo wmówić . Brzydzę się nim , samym jego sposobem bycia . Gdy tak rozpamiętywałam przeszłość usłyszałam głos mojej przyjaciółki :

- Hej Natalia  Szukałam Cię – powiedziała Gemma podchodząc do mnie i mocno mnie przytuliła – Coś się stało ? – spytała z troską

- Nie nic się nie stało , szukałam Cię i się trochę zamyśliłam bo nie mogłam Cię znaleźć – uśmiechnęłam się – Gdzie byłaś ?

- Louis zaprosił mnie , to znaczy nas na imprezę – powiedziała z uśmiechem na twarzy , ona uwielbiała imprezy i ciągłe życie w akcji , tak samo jak Harry . Widać że są rodzeństwem bo świetnie do siebie pasują .

- Mam nadzieję , że ze mną pójdziesz – zaczęła cieszyć się jak głupia – Prooooszzę !!!! – Zrobiła oczka jak mały szczeniaczek . I jak tu się nie zgodzić

- No dobrze pójdę ale za to ty zostajesz u mnie na cały tydzień wakacji- zaśmiałam się – mój „ ojczym’’ wyjeżdża z moją mamą na tydzień nawet nie mam pojęcia dokąd , oby nie zrobił jej krzywdy – mówiąc to spuściłam głowę w dół , czując  tylko smutek , Nagle poczułam , że Gemma mnie przytula . Za to ją kochałam zawsze była przy mnie gdy jej potrzebowałam ,za to ja mogłam się jej odwdzięczyć tym samym.

- Dziękuję – wyszeptałam tak , że tylko ona mogła usłyszeć moje słowa . Po chwili skierowałyśmy się na miejsce gdzie stała , reszta naszej klasy . Ustawiłyśmy się a dyrektor zaczął swoje przemówienie .
Po chyba półgodzinnym mówieniu o tych samych rzeczach mogliśmy w końcu wyjść ze szkoły . Poszłam razem z Gemmą a przed szkołą czekał już na  nas Harry .

- O hej Natalia  Dlaczego nie podeszłaś do mnie ?? – zapytał i zrobił smutną minkę

- Przepraszam ale w wakacje wynagrodzę ci wszystko i mam nadzieję , że spędzimy razem dużo czasu – powiedziałam na co chłopak od razu się uśmiechnął , podszedł do mnie i przytulił

- W wakacje się ode mnie nie odpędzisz – powiedział na co tylko się zaśmiałam

- Ejjj , nie podrywaj Natalii – wtrąciła się Gemma

- Ja musze już iść , w końcu trzeba będzie się przygotować na imprezę – powiedziałam i poszłam w stronę swojego domu

- Zaczekaj odprowadzę Cię – krzyknęła Gemma – Czy ty naprawdę nie widzisz tego , że Harry się stara ??- zapytała
- O co ci chodzi bo nie rozumiem ? – zapytałam zdezorientowana

- Przecież to widać , Harry jest w tobie zakochany , proszę spójrz na niego inaczej – poprosiła , nawet nie zauważyłam a już byłyśmy pod moim domem . Jeny jak ja miałam blisko do szkoły , z jednej strony dobrze , z drugiej źle .

- Dobrze przemyślę to , do zobaczenia na imprezie – pożegnałam się z Gemmą i weszłam do domu . Nikogo nie było w domu , mama była w pracy a to co robił Robert wcale mnie nie interesowało . Poszłam do swojego pokoju by wymyślić swój strój na dzisiejszy wieczór . Postanowiłam że założę czarne rurki i białe conversy  a na jasną luźną koszulkę , która w sam raz nadawała się na taką okazję .


( 4 godziny później )

Byłam już w drodze do domu Louisa , umówiłam się z Gemmą ,że spotkamy się na miejscu . Byłam już blisko , gdy do moich uszu dotarły pierwsze dźwięki głośnej muzyki . Dom był przepełniony ludźmi , niektórzy byli jeszcze w miarę trzeźwi ale reszta była pijana i być może nawet naćpana . Zapomniałam dodać , że Harry też był w gangu , tym samym co kiedyś mój ojciec . Lecz ja go znałam od piaskownicy , ufałam mu i wiem , że nic mi przy nim nie grozi , Na takich imprezach , zawsze były narkotyki , mocny alkohol i nie chcę wiedzieć co jeszcze . Nigdzie nie mogłam znaleźć mojej przyjaciółki więc postanowiłam , że poszukam jej w głębi domu. Weszłam do kuchni gdy nagle zauważyłam Gemmę całującą się z Ashtonem , naszym kolegą z klasy . Pomyślałam , że nie będę im przeszkadzać . Poszłam zrobić sobie drinka . Przy barze stał Harry więc postanowiłam , że się przywitam . Podeszłam bliżej i zauważyłam , że Harry o dziwo był trzeźwy więc co robił przy barze ??

- Hej Harry – krzyknęłam by chłopak jakoś mnie usłyszał przy tej głośnej muzyce .

- Cześć masz może ochotę zatańczyć ??- zapytał na co ja chętnie się zgodziłam i biorąc swojego drinka skierowałam się z nim na parkiet . Nasze ciała poruszały się w rytm muzyki ,Harry objął swoimi dużymi dłońmi moja talię , co było przyjemne . Nawet nie zwróciłam uwagi jak szybko zleciał mi czas . Połowa osób będących na imprezie już spała w różnych dziwnych miejscach . Postanowiłam , że wrócę do domu bo muszę się jutro pożegnać z mamą ,  w końcu wyjeżdża .

- Harry przepraszam , ale wracam już do domu , musze się jutro pożegnać z mamą bo wyjeżdża rano z Robertem – powiedziałam

- Mam cię odprowadzić ?? – zapytał na co zaprzeczyłam kiwnięciem głowy i skierowałam się w stronę wyjścia . Było ciemno a od domu Louisa do swojego miałam spory kawałek drogi .  Uliczki były oświetlone jedynie małymi lampami , a na drodze nie było żywej duszy . W środku zaczęłam żałować , że nie pozwoliłam Harry’emu się odprowadzić . Nagle usłyszałam za sobą dźwięk łamiącej się gałęzi , odwróciłam się , ale nikogo tam nie było. Postanowiłam iść dalej ale miałam dziwne przeczucie , że ktoś idzie za mną . Nagle usłyszałam szelest liści odwróciłam się a to co zobaczyłam zaparło mi dech w piersi . Byłam przerażona ,

Rozglądałam się na wszystkie strony ,by choć zobaczyć cień osoby , która mnie śledzi . Wiem nie miałam pojęcia , że ktoś mnie śledzi . Nie miałam prawa, ale jeśli ktoś ma bliskie osoby wmieszane w gangi to jest to kolejny zmysł . Zawsze wyczuwam jak ktoś za mną idzie . Odwróciłam się i poczułam tylko jak uderzyłam w czyiś zimny tors . Nie chciałam widzieć kto to , bałam się . Odwróciłam wzrok , ale mężczyzna natychmiast złapał mój podbródek każąc tym samym na siebie spojrzeć . Gdy zobaczyłam jego twarz byłam zaskoczona .

- Josh co ty wyprawiasz ? Puść mnie ! – krzyknęłam próbując wyrwać się z jego uścisku , ale on tylko zacieśnił swoje dłonie na moich ramionach . Jestem pewna że zostaną po tym siniaki

- A dlaczego niby miałbym to zrobić ? – zapytał  z uśmieszkiem na twarzy – Nareszcie mam okazję ,żeby się do ciebie zbliżyć – zaczął muskać ustami moja szyję pozostawiając na niej lekkie zaczerwienienia

- Zostaw mnie ....prosze – płakałam byłam bezsilna – Puść mnie !! – krzyczałam

- Przestań , jesteśmy tu sami i tak cię nikt nie usłyszy – zaśmiał się a jego ręce zaczęły wędrować pod moją bluzką . Miał rację nie miałam szansy , żeby ktoś mi pomógł . Nagle poczułam gwałtowne szarpnięcie , zostałam popchnięta w bok i uderzyłam w coś głową , chyba to było drzewo . Potem czułam tylko jak ktoś mnie podnosi i idzie gdzieś ze mną . Zostałam położona na czymś miękkim , nie chciałam otwierać oczu , za bardzo się bałam gdzie ten zboczeniec mnie zaniósł .

- Proszę Natalia , obudź się – usłyszałam tą charakterystyczną chrypkę – nie zostawiaj mnie proszę – czy on płakał ? Głos mu się załamał więc można tak pomyśleć . Nie chciałam by płakał , otworzyłam oczy i zobaczyłam jak nade mną siedzi Harry a nad nim stoi Gemma . Chłopak , gdy tylko zauważył że się obudziłam chciał mnie przytulić , ale ja gwałtownie się odwróciłam . Pewnie to dziwne bo to mój przyjaciel , ale jest mężczyzną , Josh też a ten chciał mnie wykorzystać . Bałam się i już chyba przez długi czas będę się dziwnie z tym wszystkim czuła .

- Jak ja się tu znalazłam ??- zapytałam zdziwiona

- Szedłem za tobą , gdy wracałaś do domu i zauważyłem całą tą sytuację – powiedział i spuścił głowę , widać było , że czuł się niezręcznie mówiąc mi o tym – przyniosłem cię tu

- Dziękuję – podniosłam jego rękę i przyłożyłam do swojego policzka – gdyby nie ty

- Nie mówmy o tym proszę – powiedział i przejechał opuszkami palców po moim policzku

- Muszę wracać do domu – powiedziałam – moja mama jutro wyjeżdża

- O nie ja cię nigdzie nie puszczę – powiedział pewny siebie

- Ale ja się muszę pożegnać z mamą – powiedziałam – boję się o nia

- No dobrze , ale ja cię zawiozę – niechętnie się zgodziłam ale wiedziałam że będę bezpieczniejsza w samochodzie Harry’ego niż idąc sama ciemną ulicą

- Dziękuję , a żebyś był pewny że nic mi się nie stanie to może Gemma zostaniesz u mnie na noc ?- zapytałam zwracając się do mojej przyjaciółki

- Jasne – uśmiechnęła się i odwróciła w stronę chłopaka – Widzisz Harry przy mnie będzie bezpieczna
Uśmiechnęłam się widząc tą całą sytuację , dobrze  , że mam przy sobie takich przyjaciół .


Byliśmy już pod moim domem . Gemma wysiadła z samochodu a Harry mnie zatrzymał

- Wiem że to nieodpowiedni moment , ale ...... pójdziesz ze mną na randkę ? – zapytał niepewnie

- Oczywiście – uśmiechnęłam się – a kiedy ??

- Jutro – powiedział a moim oczom ukazały się jego prześliczne dołeczki






-Następnego dnia –

Nie mogłam zasnąć więc obudziłam się wcześnie . Była 7 a o 8 moja mama wyjeżdżała . Spojrzałam w bok , Gemma jeszcze spała , nie chciałam jej budzić więc jak najciszej zeszłam na dół do kuchni by zrobić śniadanie . Weszłam do pomieszczenia i zobaczyłam , że ktoś mnie uprzedził , był to Robert . Strasznie się zdziwiłam bo to zwykle moja mama rano wstawała a on jeszcze leżał w łóżku . Jeszcze bardziej zdziwiło mnie to , że przed nim na stole leżała tacka a na niej róża w wazonie i śniadanie . Czyżby on chciał zrobić mojej mamie niespodziankę ? Stałam oparta o framugę drzwi do momentu aż mnie nie zauważył .

- Dlaczego nie wejdziesz ? – zapytał nadal przygotowując tacę

- To wszystko dla mamy ? – zapytałam zdumiona

- Oczywiście , myślisz , że się jej spodoba ? – zapytał niepewnie i spojrzał na mnie .

- Moim zdaniem będzie zachwycona – uśmiechnęłam się

- Dziękuję – powiedział – Natalia ja .. chciałbym cię przeprosić – zająkał się – za to wszystko , za to jaki dla ciebie byłem , ciężko mi okazywać uczucia , ale naprawdę zależy mi na twojej mamie jak i na tobie .

- A skąd ta zmiana ? – nie wiedziałam co myśleć

- Późno wróciłaś wczoraj do domu i zrozumiałem , że gdyby coś ci się stało to było by mi ciężko .- powiedział i podszedł bliżej mnie . Nie odsunęłam się , czułam , że teraz mogę mu zaufać .

- Wybaczam Ci – uśmiechnęłam się – a teraz idź to zanieś mamie bo zaraz sama zejdzie na dół

Robert tylko się zaśmiał a ja wzięłam się za przygotowywanie śniadania dla mnie i Gemmy . Chciałam pójść ją obudzić , ale gdy miałam zamiar to zrobić ona zeszła na dół .

- Umm ... co tak pięknie pachnie – zapytała i podeszła bliżej -  zrobiłaś moje ulubione naleśniki , zawsze Harry je dla mnie robił

- A myślisz , że skąd mam przepis – uśmiechnęłam się i podałam jej talerz na którym były naleśniki .

- Właśnie Harry ! O czym ty z nim tak rozmawiałaś jak zostaliście sami w samochodzie ? – zapytała Gemma z chytrym uśmieszkiem na twarzy

- Musimy teraz o tym rozmawiać ? Zaraz mama i Robert będą jechać na lotnisko – powiedziałam na co ona przytaknęła

- Ale później ci nie odpuszczę .

- Dziewczynki wychodzimy już – krzyknęła moja mama .  Szybko wstałam by się z nią pożegnać .

- Będę tęsknić – powiedziałąm i przytuliłam się do mamy , po czym zrobiłam to samo z Robertem

- O widzę , że się pogodziliście – mama się uśmiechnęła – nawet nie wiecie jak mnie to cieszy

- Najwyższy czas prawda ? – Powiedział Robert zwracając się do mnie , cały czas obejmował moje ramię

- Najwyższy – powiedziałam

- Do widzenia Gemma – powiedziała moja mama i przytuliła ją

- Do widzenia – moja przyjaciółka odpowiedziała a mama i Robert wyszli z domu .
 Wróciłyśmy do kuchni by skończyć swoje śniadanie .

- Teraz jesteśmy same i możesz mi o wszystkim opowiedzieć – uśmiechnęła się

- No dobrze , wczoraj w samochodzie Harry zaprosił mnie na randkę – powiedziałam na co uśmiech od razu wtargnął na moją twarz

- I zgodziłaś się ? – zapytała zaciekawiona – nie męcz mnie – zaśmiałam się

- No oczywiście , że się zgodziłam – powiedziałam na co Gemma momentalnie wstała z krzesła i mnie przytuliła

- Jak się cieszę , nie mogliście wcześniej ?? – zaczęłam się śmiać , co prawda Gemma często mówiła mi , że chce żebyśmy byli parą , ale nie sądziłam że ona tak na to zareaguje .

- Ale my jeszcze nie jesteśmy parą – powiedziałam

- No właśnie jeszcze , o której macie randkę ?

- A wiesz , że nawet nie wiem , czekaj napiszę do niego

-Do Harry-
„ Hej  o której po mnie przyjedziesz ?  Nat xx „

- Do Natalia –
 „ Będę u ciebie coś koło 17 , nie mogę się doczekać :* Hazz „

- Do Harry-
„ A dokąd mnie zabierasz ? „

- Do Natalia –
„Niespodzianka , nie powiem ci teraz  „

- Do Harry –
„ Jak chcesz papa xx „

Schowałam telefon do kieszeni moich spodni .

- Przyjedzie po mnie około 17 – powiedziałam i spojrzałam na zegarek , była 8:30 . Miałam jeszcze strasznie dużo czasu

- No to może pójdziemy na zakupy i kupisz sonie coś fajnego na dzisiejszą randkę ?

- A wiesz, że to jest świetny pomysł , zaczekaj tylko wezmę torebkę i możemy iść .

- 30 minut później-
Byłyśmy już w centrum handlowym ,Gemma chciała żebym sobie kupiła jakąś sukienkę więc weszłyśmy do sklepu i udałyśmy się w stronę wieszaków .

- Co sądzisz o tej ? – zapytałam pokazując jej śliczną kremową sukienkę z zamkiem z przodu .

- Nie , musisz wziąć tą – powiedziała i podała mi czerwoną sukienkę , która sięgała mi zapewne do połowy uda .

- Myślisz , że Harry’emu się spodoba ? – zapytałam niepewnie
- Jestem tego pewna uwierz mi – uśmiechnęła się – i do tego te buty – wskazała na czarne szpilki .

- Buty świetne , ale ja nawet nie wiem , gdzie on mnie zabiera – powiedziałam

- Nie marudź tylko idź to przymierz , jak będziesz gotowa to mi się pokarz – powiedziała i popchnęła mnie do przymierzalni .

- No i jak ? – zapytałam , gdy osunęłam zasłonę w przymierzalni .

- Jak ?? Boże dziewczyno wyglądasz świetnie – pisnęła z radości

- Jesteś pewna , że mam ją kupić ? – nagle usłyszałam dźwięk mówiący że dostałam wiadomość . Wyjęłam telefon z kieszeni spodni , które leżały na ławeczce w przymierzalni .

-Od Harry-
„ Musisz kupić tą sukienkę. Wyglądasz w niej tak .. hmm , seksownie  jeśli nie to ja ci ją kupię Hazz xx „

Przeczytałam wiadomość , byłam zdziwiona jak on mógł mnie widzieć . Wyszłam z przymierzalni i zaczęłam rozglądać się na wszystkie strony , jednak nigdzie go nie widziałam . Zachęcona sms’em od Hazzy postanowiłam kupić tą sukienkę i buty . Po skończonych zakupach poszłyśmy jeszcze na kawę do Starbucks’a .

- kilka godzin później –
Gemma wróciła już do domu , a mi zostało półtorej godziny by się przygotować . Wzięłam prysznic , po czym wysuszyłam włosy i lekko zakręciłam, pozwalając im swobodnie opadać na moje ramiona . Założyłam sukienkę oraz czarne szpilki . Zrobiłam lekki makijaż , ale postanowiłam , że może jednak poświęcę więcej uwagi na makijaż oczu . Zrobiłam kreskę oraz pomalowałam linię wodną oka .Po czym pomalowałam rzęsy i byłam już gotowa ,.Spojrzałam na zegarek była 16 ; 55 . Akurat zdążyłam bo usłyszałam dzwonek do drzwi . Zgasiłam wszystkie światła i poszłam otworzyć drzwi .

- Pięknie wyglądasz – powiedział Harry uśmiechając się do mnie – a ta sukienka po prostu boska .

- Ty też wyglądasz niczego sobie – odwzajemniłam uśmiech – jakim cudem widziałeś mnie w tej sukience ?

- Mam swoje sposoby – uśmiechnął się ukazując szereg białych zębów i te jego cudowne dołeczki . Harry otworzył mi drzwi do samochodu po czym okrążył auto zajmując miejsce kierowcy .

- A więc dokąd mnie zabierasz  ? – zapytałam z chęcią wyciągnięcia jakiejkolwiek informacji .

- Nie dajesz za wygraną , ale teraz chyba mogę ci powiedzieć – spoglądał to na mnie to na drogę . – zabieram cię na film i na kolację

- 30 minut później –

Wyszliśmy z samochodu , ale byliśmy na jakiejś ..... łące ?

- Umm ... Harry ? Gdzie my jesteśmy ? – zapytałam niepewnie

- Zaraz się dowiesz – uśmiechnął się chytrze . Szliśmy tak jeszcze z dwie minuty po czym zobaczyłam coś co mnie zaskoczyło . Było tam ogromne drzewo na którym były zawieszone kolorowe lampki , pod drzewem była wygodna kanapa i koc . Obok był nakryty stół , a na nim dwie świece . Harry mówił że zabiera mnie na film , więc zastanawiałam się gdzie jest ta część , ale zauważyłam projektor i biały materiał naprzeciwko kanapy .

- Podoba się ? – Harry zapytał łapiąc mnie od tyłu w talii i chowając swoje loki w zagłębieniu mojej szyi .
- Podoba ? To jest wspaniałe – powiedziałam i przytuliłam go – nie musiałeś tego dla mnie robić

- Ale chciałem , jest jeszcze coś – powiedział wyciągając z kieszeni małe pudełeczko – nie wiedziałem jak ci to powiedzieć , ale już od dłuższego czasu , czuję do ciebie coś więcej niż tylko przyjaźń , dlatego chciałbym abyś dała mi szansę i została moją dziewczyną

- Oczywiście , że będę – zarzuciłam mu ręce na szyję i delikatnie musnęłam jego usta . On otworzył pudełeczko a moim oczom ukazał się śliczny łańcuszek , który miał dwie zawieszki jedna to było serce z dziurką na kluczyk , a druga to brakująca część , czyli klucz .

- Ale to chcę , żeby było twoje – podałam mu kluczyk – dlatego , że tylko ty masz klucz do mojego serca nikt inny . Złożył na moich ustał pocałunek , nie musiał długo czekać na odpowiedź bo zaraz go odwzajemniłam .

- Jaki film, wybrałeś ? zapytałam , gdy usiedliśmy na kanapie przykrywając się kocem .

- Bambi – uśmiechnął się

- A dlaczego akurat to ? – zaśmiałam się

- Bo przy nim dziewczyna zawsze się rozczula , a ja będę miał okazję , żeby cię przytulić – mrugnął do mnie a ja położyłam głowę na jego ramieniu , Resztę wieczora spędziliśmy we wspaniałej atmosferze , śmiejąc się rozmawiając na różne tematy . Gdy zrobiło się zimno postanowiliśmy wrócić do domu .

- 3 tygodnie później –
Jestem strasznie szczęśliwa z Harrym . Nareszcie czuję , że kogoś kocham i wiem że mogę być przy nim bezpieczna . Z Robertem też jest coraz lepiej .  Gdy on z moją mamą wrócili do domu dowiedziałam się , że będę miała rodzeństwo . Mam nadzieję , że to siostrzyczka , bo już z Harrym wybraliśmy imię .. Darcy .
Trwają wakacje a ja najwięcej czasu spędzam ze swoim chłopakiem i przyjaciółką . Nie chcę by cokolwiek się zmieniało , tak mi jest dobrze .


TAKI PREZENT DOSTAŁAM OD MOJEJ PRZYJACIÓŁKI BEATKI NA ŚWIĘTA :D ŚWIETNY PRAWDA ? 
KOCHAM CIĘ 
                                                                                                                                       WASZA LOLUŚ :*

1 komentarz: