poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 3

* Z Perspektywy Ady *
Wow ! Dzisiaj idziemy na koncert 1D nie mogę się doczekać, aż zobaczę mojego blondaska. On jest moim ulubionym członkiem zespołu. Masakra nie mam pojęcia co ubrać. Chyba wezmę miętowe rurki białe conversy i bluzkę z napisem CRAZYMOFO , kocham ją Dobra jestem już gotowa. Ciekawe jak tam dziewczyny. Zeszłam na dół i zobaczyłam Beatę. Miała na sobie czerwone conversy, czarne rurki, biały t-shirt i czerwoną marynarkę. Wyglądała fajnie. Na dół zeszła Natalia. Miała ona na sobie baleriny i zwiewną sukienkę z koronką na dole. Zdziwiłam się bo ona rzadko chodzi w sukienkach.
- No dobra wy usiądźcie a ja pójdę zrobić śniadanie - powiedziała Beata po czym my udałyśmy się do salonu. Zawsze, gdy byłyśmy razem to Beata gotowała.
* Z Perspektywy Natalii *
Usiadłyśmy na kanapie i włączyłyśmy kanał muzyczny. Akurat leciała piosenka One Republik - Counting Stars. Bardzo ją lubię. Nagle doszły do mnie świetne zapachy z kuchni. Szybko poszłyśmy tam i zjadłyśmy pyszne naleśniki. Po skończeniu śniadania wsiadłyśmy do mojego samochodu i pojechałyśmy pod arenę, gdzie miał odbyć się koncert. Było już dużo fanek, ale to my udałyśmy się w najlepsze miejsca. Z racji tego, że miałyśmy VIP'y mogłyśmy uczestniczyć w próbie.
* Z Perspektywy Betii *
Strasznie zestresowana weszłam do sali, gdzie odbywała się próba. Szczerze to nie miałam powodu żeby się czego kolwiek bać. Chłopcy gdy weszliśmy miło nas przywitali i uściskali. Przedstawiłyśmy się i zaczęli próbę. Wszystko byłoby normalne, gdyby nie to, że Harry nie mógł oderwać wzroku od Natalii. To, że Ada cały czas patrzyła na Niall'a było normalne, ale zachowanie Harrego mnie zdziwiło.
- Hej Nat, dlaczego Harry się tak na ciebie patrzy ? - spytałam się mojej przyjaciółki
- Właśnie nie wiem, ale mam wrażenie, że go ostatnio spotkałam. Ale nie chce o tym mówić.
Postanowiłam nie ciągnąć tematu. Odeszłam na swoje miejsce. Nie wiem dlaczego ale po zakończeniu próby Nat nawet nie rozmawiała z innymi tylko z Harry'm
Ja za to zaprzyjaźniłam się ze wszystkimi  a najlepszy kontakt wydaje mi się, że mam z Zaynem.
* Z Perspektywy Harrego *
O Boże !!! Nawet nie miałem pojęcia, że ta dziewczyna będzie na próbie. Dowiedziałem się, że ma na imię Natalia. Strasznie mi się spodobała na pierwszym spotkaniu. Widać, że walczy o swoje. Ale przecież nie mogłem się od tak szybko zakochać !!! Ona na prawdę zawróciła mi w głowie. Na koncercie nie mogłem oderwać od niej wzroku. Mam nadzieję, że tego nie zauważyła, bo nie chce się zbłaźnić.
* Z Perspektywy Natt *
Przez cały koncert Harry na mnie patrzał. Masakra jakie dziwne uczucie! No ale trzeba się ogarnąć przecież nie wiadomo, kiedy teraz go spotkam. Po koncercie chłopcy zaprosili nas na imprezę. Właśnie wtedy poznałam Eleanor, Perrie i Sophie. Od razu dało się zauważyć , że pomiedzy Liamem i Sophią. Ciągle się kłócili. Liam był wściekły i gdzieś poszedł. O dziwo Beata poszła za nim. Ja i Ada za to postanowiłyśmy się barwić razem z resztą.

KOMENTUJCIE PROSZĘ TO JEST DLA NAS MOTYWACJA


Rozdział 2

* Z Perspektywy Beaty *
Strasznie poczułam się głupio, gdy zapomniałam powiedzieć Michałowi o wyjeździe. No dobra ale nie będę się teraz smucić. Pożegnałyśmy się z rodzicami i pojechałyśmy na lotnisko. Zdążyłyśmy, poszłyśmy na odprawę i w końcu jesteśmy w samolocie.Gdy wszystkie zajełyśmy miejsca powiedziałam :
- Jak to dobrze, że wszystkie umiemy mówić po angielsku - zaśmiałam się.
- No, wyobraźcie sobie idziemy do sklepu i nie wiemy co powiedzieć- wszystkie wybuchłyśmy śmiechem.
Lot trwał 2 godziny a my od razu udałyśmy się do domu. No właśnie miałyśmy własny dom!!!  To był prezent od naszych rodziców. Nasze rodziny od lat się przyjaźnią a do najbiedniejszych nie należymy. Weszłyśmy do domu, a ja przypomniałam sobie, że musimy zrobić zakupy. Nie miałam siły wiec Natalia zaproponowała, że pójdzie, a Ada i ja miałyśmy rozpakować walizki.
* Z Perspektywy Natii *
No dobra, pojechałam do tego sklepu. Nie było ruchu na drodze, więc szybko dotarłam na miejsce. Weszłam do sklepu i od razu udałam się po żelki czyli coś co wszystkie kochamy najbardziej. Gdy podeszłam do półki okazało się, że była tylko jedna paczka. Od razy ją chwyciłam, gdy nagle jakiś chłopak w kapturze chciał mi je zabrać
- Ej oddaj one są moje! - krzyknęłam.
- Nie są podpisane - prychnął.
- Ale ja miałam je pierwsza - nie przestawałam się kłócić - więc mi je oddaj !
- Posłuchaj, jeśli mi ich nie oddasz to mój przyjaciel za raz wyląduje w szpitalu bo tak bardzo kocha żelki.
- Nie to ty mnie posłuchaj - powiedziałam już ostro zdenerwowana - ja mam w domu dwie przyjaciółki, które też bardzo kochają żelki i co ?
- No dobra tym razem ci je oddam, ale jeśli jeszcze raz się spotkamy to uwierz nie oddam ci ich - powiedział ze słodkim uśmieszkiem na twarzy.
Dopiero w tedy mogłam dostrzec jego wspaniałe zielone oczy oraz bujne i gęste loki. Gdy odeszłam miałam nadzieje, że jeszcze kiedyś go spotkam. Zrobiłam resztę zakupów, zapłaciłam i chciałam wrócić do domu, postanowiłam, że nie będę nic mówić dziewczynom. Przecież to nie było nic wielkiego.
* Z Perspektywy Ady *
Minęło już sporo czasu a Natalii jeszcze nie było. Martwiłyśmy się o nią. Nagle ktoś wchodzi do domu. Byłyśmy pewne, że to ona bo kto inny, przecież jesteśmy tutaj dopiero od kilku godzin.
- No hej co tak długo ? - spytała Becia
- A była długa kolejka - odpowiedziała Natalia
Widać, że była zamyślona, ale nie chciałam ciągnąć tematu. Byłyśmy zmęczone, więc postanowiłyśmy pójść spać.
* Następnego Dnia *
* Z Perspektywy Natalii *
Nie mogłam zasnąć, cały czas myślałam o tym chłopaku ze sklepu. Boże czy ja mogłam się w nim zakochać? Nie to nie możliwe, przecież ja go nawet nie znam. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Beaty. Ona zawsze nas budzi. Jak ja czasami tego nie znoszę.
- Laski wstawać i to szybko mam niespodziankę - usłyszałam z dołu.
Szybko wstałam i zobaczyłam szczęśliwą Beatę i zaspaną Adę jeszcze z potarganymi włosami.
- Dobra skoro jesteśmy już wszystkie muszę wam coś ogłosić - powiedziała Beata
- Jesteś w ciąży ?! - rzuciła Ada na co ja momentalnie zaczęłam się śmiać.
- Tak kurwa ze świętym Mikołajem - powiedziała rozbawiona Beata - dobra do rzeczy. Mam dla nas trzy bilety VIP na koncert ...... ONE DIRECTION!!!
- Boże kochamy Cię - powiedziałyśmy wspólnie. W tej chwili cieszyłam się, ale nie byłam świadoma tego co się stanie później.

Kochani Bardzo was przepraszam że dopiero teraz ale miałam masę nauki i nie miałam jak go przepisać ale w ramach tak długiego nie dodania rozdziału dziś będą 3 dodane :D może być ?

środa, 9 października 2013

Rozdział 1

* Z Perspektywy Natalii *
Czekałam już z Adą pod szkołą. Brakowało już tylko Beaty. Nagle podjechał autobus. NARESZCIE !!! Od tygodnia jestem mega przejęta naszym wyjazdem, tak samo jak reszta dziewczyn. Beata od razu, gdy nas zauważyła podbiegła by się z nami przywitać.
- No hej kochane - powiedziała i pocałowała każdą z nas w policzek.
- Hej ! - odpowiedziałyśmy razem z Adą
- No i jak ? Gotowe na ostatni dzień w Polsce ? - zapytała wesoło Ada.
- Mega się cieszę, ale muszę przyznać, że będę tęsknić - powiedziała Beata
- No nie żartuj, i nie mów mi, że teraz masz zamiar zrezygnować !? - powiedziałam lekko oburzona. - Teraz, gdy już mamy wszystko załatwione !
- Nie no co ty ! Nigdy w życiu - od razu sprostowała moja przyjaciółka - Mam dość Polski. Nie znoszę tych fałszywych ludzi.
- Ej dobra nie psujmy sobie tego dnia - szybko powiedziała Ada.
* Z Perspektywy Ady *
Masakra taki piękny dzień a one mają zamiar się kłócić, muszę to przerwać !
- Ej dobra nie psujmy sobie tego dnia - powiedziałam.
- No dobra - odpowiedziały razem moje przyjaciółki.
Spojrzałam na wyświetlacz mojego telefonu i się wystraszyłam. Była 8:58 a my jeszcze nie w środku. Musiałyśmy się pośpieszyć, ponieważ byłyśmy najstarsze w szkole więc nie wypadało się spóźnić.
- Dziewczyny szybko chodźcie,bo zaraz się spóźnimy - powiedziałam i złapałam oddech bo mówiłam to na jednym wydechu.
Doszłyśmy do sali gimnastycznej i od razu ustawiłyśmy się z resztą klasy. Pogadanka pani Dyrektor była jak zwykle mega nudna i długa. Odebrałyśmy świadectwa. Wysłuchałyśmy jeszcze tylko podstawowego tekstu nauczycielki.
- Tylko bądźcie ostrożni i wróćcie z wakacji cali - powiedziała
Szybko wyszłyśmy ze szkoły i postanowiłyśmy,że pójdziemy na lody. Miałyśmy ulubioną budkę z lodami, gdzie pracował nasz najlepszy przyjaciel Michał. Był od nas o rok starszy, ale dogadywałyśmy się z nim bardzo dobrze.
- No hej laski co dla was ? - jak zawsze szarmancki Michał.
- Trzy razy lody truskawkowe - powiedziała Natalia.
- Co tam u was ? Dawno nie rozmawialiśmy - powiedział Michał.
- Ostatnio byłyśmy za bardzo przejęte wyjazdem - odparła Beata.
- Co ??!! Jakim wyjazdem ? - spytał zdziwiony Michał.
- Beata przecież miałaś mu powiedzieć ! - krzyknęłam.
- No sorry zapomniałam - zrobiła smutną minę i przeprosiła.
- No ok - powiedziałam, tym razem skierowałam się do Michała - wyjeżdżamy na stałe do Londynu, ale będziesz nas odwiedzał.
- Wiecie, że będę za wami tęsknił - westchnął.
- Wiemy - powiedziałyśmy i go przytuliłyśmy . - Musimy już iść za 3h mamy samolot.



I jak wam się podoba ?
Liczę na komentarze :D
Jeśli chce ktoś być informowany o rozdziałach niech pisze w komentarzu swój nick na tt


                                                                                                                                     WASZA LOLA :*


PROLOG

* z Perspektywy Beaty *
Obudziłam się o 7. Zakończenie roku jest dopiero na 9, więc mam jeszcze dużo czasu. Jak codziennie rano najpierw musiałam sprawdzić Twittera. Było tylko kilka tweetów o tym, że dziś jest ostatni dzień szkoły, po za tym nic ciekawego. Zeszłam na dół, gdzie już czekała na mnie moja mama i pyszne naleśniki z ... Nutellą !!!
- Dziękuje Ci, ty zawsze wiesz co lubię - powiedziałam szczęśliwa.
- Dobra siadaj i jedz - powiedziała mama nieco smutnym tonem - jeszcze musisz się przecież spakować
No tak zapomniałam dodać, że zaraz po zakończeniu roku wyjeżdżam z moimi najlepszymi przyjaciółkami, do Londynu. Na Stałe !!! Szybko zjadłam śniadanie i pobiegłam na górę do swojego pokoju. Spakowałam wszystkie swoje rzeczy i o dziwo poszło mi szybko. Przebrałam się w czarne rurki, baleriny i białą koszule i byłam gotowa do wyjścia. Musiałam się śpieszyć bo jechałam wcześniejszym autobusem. Umówiłam się z dziewczynami przed szkołą. Na szczęście zdążyłam. Wsiadłam do autobusu, włożyłam słuchawki do uszu i pogrążyłam się w myślach.


CZEŚĆ WAM NAZYWAM SIĘ NATALIA I TO JA PROWADZĘ TEGO BLOGA ROZDZIAŁY PISZE MOJA PRZYJACIÓŁKA BEATA JEST JESZCZE ADA KTÓRA WRAZ ZE MNĄ BĘDZIE PISAŁA JEDNO PARTY GDY NIE BĘDZIE ROZDZIAŁU NOWEGO CHOĆ NIE POWINNO SIĘ TAK ZDARZYĆ PONIEWAŻ PISZEMY ROZDZIAŁY W PRZÓD. PROSZĘ O SZCZERE KOMENTARZE :d                                                                                                          


                                                                                                                       WASZA LOLA :*