* Z perspektywy Beaty *
Nagle poczułam wibracje mojego telefonu.
- Halo ? - odparłam
- Jestem lekarzem z miejskiego szpitala - powiedział mężczyzna o grubej barwie głosu. Mówił po polsku, więc zorientowałam się, że może chodzić o kogoś z mojej rodziny.
- Dzisiaj rano pani mama, została przewieziona do naszego szpitala - mówił
- Al...e ja..k to ? - Jąkałam się
- Miała wypadek samochodowy, niestety w tej chwili jest w śpiączce, nie wiadomo kiedy się obudzi - ciągnął i próbował przyjąć taką barwę głosu by jak najmniej mnie to zabolało - najlepiej by było, gdyby była pani teraz przy niej.
- ... - nie wiedziałam co powiedzieć, gdy nagle zrozumiałam, że powinnam coś powiedzieć - obecnie jestem w Londynie, ale jak najszybciej postaram się przyjechać.
Skończyłam i rozłączyłam się. Łzy same cisnęły mi się do oczu. Od razu pobiegłam na górę, do pokoju w którym spałam razem z Adą.
- O Beata nareszcie jesteś - powiedziała moja przyjaciółka - zaraz czy ty płaczesz ? Co się stało ?
- M...oja mama jest w szpitalu ...miała ww..ypadek - powiedziałam łkając - nie mogę jej zostawić, muszę do niej pojechać, mamy teraz wolne, więc jutro wyjadę do Polski.
- Powiesz innym co się stało? - zapytała
- NIE! Mam do ciebie prośbę, nie mów im nic - powiedziałam - jutro proszę wyciągnij wszystkich do kina, ja w tym czasie się spakuję i pojadę na lotnisko.
- A co gdy oni się spytają dlaczego ciebie nie ma ? - znów zapytała moja przyjaciółka.
- Powiedz im, że sama nie wiesz.
- No dobra, ale będziesz miała do mnie dzwonić i powiedzieć jak się czuje twoja mama - powiedziała Ada i mocno mnie przytuliła
- Dziękuje - wyszeptałam i poszłam spać choć i tak wiedziałam, że nie zasnę.
* Następnego dnia perspektywa Ady *
Dzisiaj miałam pogadać z resztą żebyśmy poszli do kina. Zeszłam na dół na śniadanie. Beaty nie było w pokoju, więc pewnie zeszła już na dół. Miałam rację, siedziała przy stole z kubkiem w ręku. Wzrok miała wbity gdzieś w przestrzeń. Chciałam z nią porozmawiać, gdy nagle do kuchni wbiegł Zayn i Liam. Faktycznie przecież spali razem w jednym pokoju. Ich wzrok od razu był zwrócony na Beatę. Co prawda nie wyglądała najlepiej, wielkie wory pod oczami ukazywały nieprzespaną noc.
- Beata co się stało? - zapytał zatroskany Zayn
- Hmmm ? Co ? - powiedziała Beata - Nic przecież czuję się świetnie - powiedziała z wymuszonym uśmiechem i poszła na górę. Reszta akurat zeszła na śniadanie.
- Hej! Mam pomysł. Co wy na to żebyśmy wszyscy poszli dzisiaj do kina ? - zapytałam
- No jasne - odparli wszyscy
- Czekajcie pójdę się spytać Beaty - powiedział Lou
Usłyszałam tylko jego kroki i otwieranie drzwi. Po chwili był już z powrotem u nas
- Beata mówi, że ma coś bardzo ważnego do załatwienia i , że życzy nam mile spędzonego dnia - mówił
No i plan zaczyna działać ciekawa jestem tylko jakie będą mieli miny, gdy Beaty nie będzie w domu.
MAŁA ZMIANA PLANÓW DODAŁAM SZYBCIEJ KOMENTARZ PONIEWAŻ STWIERDZIŁAM, ŻE NIE DACIE CHYBA RADY TYLU KOMENTARZY DODAĆ . WIĘC ZNOWU JEST 5 KOMENTARZY NEXTT. DZIĘKUJE ZA POPRZEDNIE KOMENTARZE :) I JAK PODOBAŁ SIĘ WAM 1DDAY ? BO MI BARDZO
WASZA LOLA
poniedziałek, 25 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
Rozdział 10
* Z perspektywy Beaty *
Byłam ciekawa kto to. Odwróciłam się a moim oczom ukazał się ... Michał, nasz przyjaciel z Polski. Boże jak ja się za nim stęskniłam. Widać, że dziewczyny też bo od razu się na niego rzuciły.
- Hej dziewczyny spokojnie ja jestem tylko jeden - zaśmiał się.
- No, ale my się za tobą stęskniłyśmy - powiedziałam i dopiero teraz zauważyłam, że chłopcy patrzą na nas i nie wiedzą o co chodzi.
- A to może ja was przedstawię - powiedziałam - To jest Michał nasz przyjaciel z Polski, za to to są nasi przyjaciele z Londynu Harry, Liam, Zayn, Niall i Louis. Chłopcy podali sobie ręce i zapadła cisza, która przerwała Nat.
- A w ogóle co ty tu robisz ?
- Przyjechałem na kilka dni i mieszkam u kuzyna, pomyślałem, że wpadnę bo tęskniłem za wami.
- Może chciałbyś obejrzeć z nami film? - zapytałam
- Wiesz co bardzo chętnie, ale chciałbym zabrać Natalię na spacer - powiedział i zwrócił się do Natalii - pójdziesz ze mną?
- No jasne zacznijcie oglądać beze mnie - powiedziała i wyszła. Poszłam i usiadłam z powrotem na kanapie między Zaynem a Liamem.
- Ciekawe co on jej chce powiedzieć ? - powiedział Lou
- No w sumie ona mu się podoba więc ja się mogę domyśleć - powiedziałam
- Coo ?!?! - krzyknął Harry po czym zrozumiał co zrobił i pociągnął mnie do kuchni.
- Harry co się stało ? - spytałam.
- Ona naprawdę mu się podoba ? - zapytał
- No tak, ale ona do niego nic nie czuje, no przecież wiedziałabym o tym.
- Oj no dobra, ale dziękuję, że mi powiedziałaś. Proszę nie mów nikomu o naszej rozmowie.
- Spokojnie możesz na mnie liczyć.
* Z perspektywy Ady *
Dlaczego akurat musieliśmy oglądać horror, a ja miałam obok, tylko Horana? Beata miała obok Zayna i Liama. Podczas strasznego momenty ona przytulała się do Liama. Boże jak on na nią patrzy, jak na księżniczkę, szkoda, że ona tego nie widzi. Nawet nie wiem kiedy, ale wtuliłam się w ramiona Niala i odpłynęłam.
* Z perspektywy Natt *
- Po co zabrałeś mnie na spacer? - spytałam
- Pamiętasz, jak ci kiedyś mówiłem, co do ciebie czuję ?- zapytał
- No tak al... - nie dał mi dokończyć
- Wiem to zamknięty temat, chciałem cie przeprosić nie chcę niszczyć naszej przyjaźni - powiedział ze smutną miną.
- I nie zniszczysz - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się - Wracajmy do domu, bo robi się zimno.
* Z perspektywy Beaty *
Ada już się obudziła. Film się skończył, a Louis zaczął opowiadać swoje suchary. Wszyscy się strasznie śmiali. To było coś wspaniałego moc tak spędzić czas. Nagle wszedł Michał razem z Nat do domu. Byli uśmiechnięci. Obejrzeliśmy jeszcze jeden film, Było mega zabawnie.
- No to ja już się będę zbierał - powiedział Michał
- Nie no coś ty, już jest późno nie puszczę cię o tej porze - powiedziała Natt
- Nie chcę robić kłopotu
- Ale nie robisz, u mnie w pokoju mam sofę, możesz spać u mnie - znów mówiła Natt
- No dobra dziękuję
Wszyscy poszli na górę. Ja zostałam żeby sprzątną, bo rano jak zwykle nie będzie mi się chciało. Nagle mój telefon zaczął wibrować. Sprawdzam wyświetlacz, nieznany numer.
- Halo ? - spytałam
To co było dalej było najstraszniejszą wiadomością w moim życiu .
To jest ta niespodzianka lecz bardzo was przepraszam bo miała być dodana wczoraj ale miałam mały problem z kontem. Zapraszam do komentowania. Nastepny rozdział będzie gdy będzie 10 komentarzy . Dacie rade ?
Byłam ciekawa kto to. Odwróciłam się a moim oczom ukazał się ... Michał, nasz przyjaciel z Polski. Boże jak ja się za nim stęskniłam. Widać, że dziewczyny też bo od razu się na niego rzuciły.
- Hej dziewczyny spokojnie ja jestem tylko jeden - zaśmiał się.
- No, ale my się za tobą stęskniłyśmy - powiedziałam i dopiero teraz zauważyłam, że chłopcy patrzą na nas i nie wiedzą o co chodzi.
- A to może ja was przedstawię - powiedziałam - To jest Michał nasz przyjaciel z Polski, za to to są nasi przyjaciele z Londynu Harry, Liam, Zayn, Niall i Louis. Chłopcy podali sobie ręce i zapadła cisza, która przerwała Nat.
- A w ogóle co ty tu robisz ?
- Przyjechałem na kilka dni i mieszkam u kuzyna, pomyślałem, że wpadnę bo tęskniłem za wami.
- Może chciałbyś obejrzeć z nami film? - zapytałam
- Wiesz co bardzo chętnie, ale chciałbym zabrać Natalię na spacer - powiedział i zwrócił się do Natalii - pójdziesz ze mną?
- No jasne zacznijcie oglądać beze mnie - powiedziała i wyszła. Poszłam i usiadłam z powrotem na kanapie między Zaynem a Liamem.
- Ciekawe co on jej chce powiedzieć ? - powiedział Lou
- No w sumie ona mu się podoba więc ja się mogę domyśleć - powiedziałam
- Coo ?!?! - krzyknął Harry po czym zrozumiał co zrobił i pociągnął mnie do kuchni.
- Harry co się stało ? - spytałam.
- Ona naprawdę mu się podoba ? - zapytał
- No tak, ale ona do niego nic nie czuje, no przecież wiedziałabym o tym.
- Oj no dobra, ale dziękuję, że mi powiedziałaś. Proszę nie mów nikomu o naszej rozmowie.
- Spokojnie możesz na mnie liczyć.
* Z perspektywy Ady *
Dlaczego akurat musieliśmy oglądać horror, a ja miałam obok, tylko Horana? Beata miała obok Zayna i Liama. Podczas strasznego momenty ona przytulała się do Liama. Boże jak on na nią patrzy, jak na księżniczkę, szkoda, że ona tego nie widzi. Nawet nie wiem kiedy, ale wtuliłam się w ramiona Niala i odpłynęłam.
* Z perspektywy Natt *
- Po co zabrałeś mnie na spacer? - spytałam
- Pamiętasz, jak ci kiedyś mówiłem, co do ciebie czuję ?- zapytał
- No tak al... - nie dał mi dokończyć
- Wiem to zamknięty temat, chciałem cie przeprosić nie chcę niszczyć naszej przyjaźni - powiedział ze smutną miną.
- I nie zniszczysz - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się - Wracajmy do domu, bo robi się zimno.
* Z perspektywy Beaty *
Ada już się obudziła. Film się skończył, a Louis zaczął opowiadać swoje suchary. Wszyscy się strasznie śmiali. To było coś wspaniałego moc tak spędzić czas. Nagle wszedł Michał razem z Nat do domu. Byli uśmiechnięci. Obejrzeliśmy jeszcze jeden film, Było mega zabawnie.
- No to ja już się będę zbierał - powiedział Michał
- Nie no coś ty, już jest późno nie puszczę cię o tej porze - powiedziała Natt
- Nie chcę robić kłopotu
- Ale nie robisz, u mnie w pokoju mam sofę, możesz spać u mnie - znów mówiła Natt
- No dobra dziękuję
Wszyscy poszli na górę. Ja zostałam żeby sprzątną, bo rano jak zwykle nie będzie mi się chciało. Nagle mój telefon zaczął wibrować. Sprawdzam wyświetlacz, nieznany numer.
- Halo ? - spytałam
To co było dalej było najstraszniejszą wiadomością w moim życiu .
To jest ta niespodzianka lecz bardzo was przepraszam bo miała być dodana wczoraj ale miałam mały problem z kontem. Zapraszam do komentowania. Nastepny rozdział będzie gdy będzie 10 komentarzy . Dacie rade ?
piątek, 15 listopada 2013
Rozdział 9
* Z perspektywy Natt *
Chłopcy już się przygotowali, a Ada i ja rozstawiłyśmy sprzęt. Zastanowiłam się, gdzie jest Beata. A no przecież poszła porozmawiać z Paulem. Gdy tak myślałam o Beacie, moje myśli przejęła inna osoba. Tak dobrze się domyślacie Styles. Jestem taka przewidywalna, ale nie w stosunku do niego. Pokaże mu, że ze mną nie jest tak łatwo. Musi zasłużyć na moją przyjaźń. W sumie dość późno po nawiązaniu znajomości mogłam się z kimś zaprzyjaźnić. Ada i Beata to co innego, my się przyjaźnimy już strasznie długo, ufam im i wiem, że zawsze mi pomogą. Z resztą to działa w dwie strony. One też mi ufają, pomagamy sobie, zwierzamy ze wszystkiego. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwierających się drzwi. Tak jak myślałam był to Paul i moja przyjaciółka. Wzrok wszystkich momentalnie był zwrócony na nich. Chciałam coś wyczytać z ich oczu, ale nie wiem jak to nazwać. Beata miała jakby zakłopotanie w oczach.
- Musimy wam przekazać coś bardzo ważnego - zaczął Paul - w domu chłopców, podczas burzy została wywołana awaria prądu - ciągnął - przez jakiś czas będziecie musieli mieszkać gdzieś indziej.
- Ale nie mamy nikogo zaufanego z kim moglibyśmy mieszkać - powiedział Zayn
- I dlatego właśnie Paul chciał, ze mną porozmawiać - powiedziała Beata - możecie zamieszkać u nas, jeśli oczywiście dziewczyny się zgodzą. Miejsce jest więc nie ma problemu
Rozejrzałam się po całym pomieszczeniu. Chłopcy mięli uśmiechnięte twarze. Wymieniłam z Adą krótkie spojrzenie Zgodziła się, nie pozostało mi nic innego jak też się zgodzić.
- No dobra zgoda - powiedziałam na co wszyscy się mega ucieszyli
* Z perspektywy Ady *
Po tym jak się zgodziłyśmy, że zamieszkają z nami chłopcy, wróciliśmy wszyscy do pracy. Atmosfera była bardzo miła. Pod koniec ustaliliśmy, kto gdzie śpi. Martwiłam się, że Niall będzie miał spać ze mną. Lubię go, nawet bardzo, ale po takim wyznaniu ciężko było wrócić do normalnego trybu życia. Uff. Na szczęście Beata zaproponowała, że weźmie łóżko z piwnicy, weźmie je do mnie do pokoju i będzie spała u mnie a Niall weźmie jej sypialnie. Boże jak ja jej za to dziękuje.
- No to skoro i tak koniec na dzisiaj to może pojedzcie się spakować, a my wrócimy do domu i przygotujemy wam miejsca w szafach ? - powiedziała Beata
- Dobry pomysł, chodźcie chłopcy - powiedział Harry - za jakieś 2h powinnyśmy być u was.
Już miałyśmy wychodzi, gdy nagle wszedł Paul.
- Posłuchajcie jak coś macie tydzień wolnego... WSZYSCY - powiedział - przełożyłem kilka wywiadów na inny termin.
Wszyscy się mega ucieszyli. W końcu pojechałyśmy do domu. O dziwo robienie miejsca i przenoszenia łóżka na górę nie było, aż tak trudne. Skończyłyśmy i postanowiłyśmy porozmawiać. Siedziałyśmy tak długi czas, gdy nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. A co zobaczyłam ? Pięć uśmiechniętych buziek, które tylko czekały aż je wpuszczę. Odwzajemniłam uśmiech i stanęłam bokiem by wpuścić ich do środka. Weszli do salonu, gdzie dziewczyny się z nimi przywitały. Zaprowadziłyśmy ich do pokoi i czekałyśmy na nich na dole. Postanowiłyśmy, że obejrzymy z nimi jakiś film. Wszyscy byliśmy już w salonie, gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć jako, że nikomu innemu się nie chciało. To co zobaczyłam strasznie mnie zdziwiło
- Kto to ? - usłyszałam głosy dziewczyn
- Niespodzianka - powiedziałam wpuściłam gościa i czekałam na miny dziewczyn.
Mamy już 9 rozdział :D jak nie możecie dodać komentarz bo np. jesteście na telefonie to możecie ocenić rozdział PODOBA MI SIĘ , CZEKAM NA NASTĘPNY , NIC CIEKAWEGO
JUTRO CZEKA NA WAS NIESPODZIANKA. BĘDZIE ONA DODANA JUTRO WIECZOREM
LOLA
Chłopcy już się przygotowali, a Ada i ja rozstawiłyśmy sprzęt. Zastanowiłam się, gdzie jest Beata. A no przecież poszła porozmawiać z Paulem. Gdy tak myślałam o Beacie, moje myśli przejęła inna osoba. Tak dobrze się domyślacie Styles. Jestem taka przewidywalna, ale nie w stosunku do niego. Pokaże mu, że ze mną nie jest tak łatwo. Musi zasłużyć na moją przyjaźń. W sumie dość późno po nawiązaniu znajomości mogłam się z kimś zaprzyjaźnić. Ada i Beata to co innego, my się przyjaźnimy już strasznie długo, ufam im i wiem, że zawsze mi pomogą. Z resztą to działa w dwie strony. One też mi ufają, pomagamy sobie, zwierzamy ze wszystkiego. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwierających się drzwi. Tak jak myślałam był to Paul i moja przyjaciółka. Wzrok wszystkich momentalnie był zwrócony na nich. Chciałam coś wyczytać z ich oczu, ale nie wiem jak to nazwać. Beata miała jakby zakłopotanie w oczach.
- Musimy wam przekazać coś bardzo ważnego - zaczął Paul - w domu chłopców, podczas burzy została wywołana awaria prądu - ciągnął - przez jakiś czas będziecie musieli mieszkać gdzieś indziej.
- Ale nie mamy nikogo zaufanego z kim moglibyśmy mieszkać - powiedział Zayn
- I dlatego właśnie Paul chciał, ze mną porozmawiać - powiedziała Beata - możecie zamieszkać u nas, jeśli oczywiście dziewczyny się zgodzą. Miejsce jest więc nie ma problemu
Rozejrzałam się po całym pomieszczeniu. Chłopcy mięli uśmiechnięte twarze. Wymieniłam z Adą krótkie spojrzenie Zgodziła się, nie pozostało mi nic innego jak też się zgodzić.
- No dobra zgoda - powiedziałam na co wszyscy się mega ucieszyli
* Z perspektywy Ady *
Po tym jak się zgodziłyśmy, że zamieszkają z nami chłopcy, wróciliśmy wszyscy do pracy. Atmosfera była bardzo miła. Pod koniec ustaliliśmy, kto gdzie śpi. Martwiłam się, że Niall będzie miał spać ze mną. Lubię go, nawet bardzo, ale po takim wyznaniu ciężko było wrócić do normalnego trybu życia. Uff. Na szczęście Beata zaproponowała, że weźmie łóżko z piwnicy, weźmie je do mnie do pokoju i będzie spała u mnie a Niall weźmie jej sypialnie. Boże jak ja jej za to dziękuje.
- No to skoro i tak koniec na dzisiaj to może pojedzcie się spakować, a my wrócimy do domu i przygotujemy wam miejsca w szafach ? - powiedziała Beata
- Dobry pomysł, chodźcie chłopcy - powiedział Harry - za jakieś 2h powinnyśmy być u was.
Już miałyśmy wychodzi, gdy nagle wszedł Paul.
- Posłuchajcie jak coś macie tydzień wolnego... WSZYSCY - powiedział - przełożyłem kilka wywiadów na inny termin.
Wszyscy się mega ucieszyli. W końcu pojechałyśmy do domu. O dziwo robienie miejsca i przenoszenia łóżka na górę nie było, aż tak trudne. Skończyłyśmy i postanowiłyśmy porozmawiać. Siedziałyśmy tak długi czas, gdy nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. A co zobaczyłam ? Pięć uśmiechniętych buziek, które tylko czekały aż je wpuszczę. Odwzajemniłam uśmiech i stanęłam bokiem by wpuścić ich do środka. Weszli do salonu, gdzie dziewczyny się z nimi przywitały. Zaprowadziłyśmy ich do pokoi i czekałyśmy na nich na dole. Postanowiłyśmy, że obejrzymy z nimi jakiś film. Wszyscy byliśmy już w salonie, gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć jako, że nikomu innemu się nie chciało. To co zobaczyłam strasznie mnie zdziwiło
- Kto to ? - usłyszałam głosy dziewczyn
- Niespodzianka - powiedziałam wpuściłam gościa i czekałam na miny dziewczyn.
Mamy już 9 rozdział :D jak nie możecie dodać komentarz bo np. jesteście na telefonie to możecie ocenić rozdział PODOBA MI SIĘ , CZEKAM NA NASTĘPNY , NIC CIEKAWEGO
JUTRO CZEKA NA WAS NIESPODZIANKA. BĘDZIE ONA DODANA JUTRO WIECZOREM
LOLA
wtorek, 12 listopada 2013
Rozdział 8
* Z perspektywy Ady *
Obudziłam się o 9. Nagle poczułam czyjąś rękę na mojej talii. Obróciłam głowę i okazało się, że był to Niall. Matko całkiem o tym zapomniałam. Z resztą dziwię się sobie, że wczoraj zasnęłam bez problemów, przecież spałam W JEDNYM ŁÓŻKU z takim ciachem. No dobra spróbuje jakoś wyjść z tego łóżka. Niestety Horanek jeszcze słodko spał, na początku chciałam mu pozwolić na to by jeszcze sobie pospał, no ale cóż musimy iść do studia. Chwyciłam poduszkę, którą miałam pod ręką i zaczęłam bić chłopaka. On tylko spadł z łóżka.
- Nie oddam mojego jedzenia ! - krzyknął
- Niall uspokój się - powiedziałam
- Och przepraszam - wstał i pocałował mnie namiętnie w usta.
Dlaczego on to zrobił? Przecież my nie jesteśmy razem.
- Niall - zaczęłam mówić a on nie dał mi dokończyć.
- Przepraszam wiem, że to za wcześnie - mówił - ale nie mogłem się powstrzymać. Zakochałem się w tobie i pozwól mi robić wszystko, żebyś ty poczuła do mnie to samo.
Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. No jeny schlebiało mi to, ale jest przecież na to wszystko za wcześnie. Posłałam mu jedynie uśmiech i skierowałam się w stronę łazienki. Po chwili, gdy wyszłam Nialla nie było już w pokoju. Zeszłam na dół z myślą, że tam wszystkich znajdę. Nie myliłam się. Wszyscy jedli śniadanie. Harry był czymś bardzo rozbawiony. Dobra nie wnikam, jedynie o czym teraz marzę to zjeść śniadanie bo jestem mega głodna. Usiadłam przy stole, jedyne wolne miejsce było obok Nialla. No pięknie, czułam, że krew napływa do moich policzków, by po chwili oblać mnie rumieńcem. Na szczęście nikt tego nie zauważył. Po skończonym śniadaniu, zadzwonił telefon Beaty.
- Halo ? - powiedziała moja przyjaciółka
- Cześć, słuchaj możecie być dzisiaj trochę wcześniej w studiu ? Chłopcy mają dziś sesję i trzeba wszystko przygotować.
- No jasne zaraz będziemy
Zapowiada się pracowity dzień.
* Z perspektywy Beaty *
Jesteśmy w drodze do studia. Gdy zadzwonił do mnie Paul, powiedział, że ma mi do przekazania jakąś wiadomość, Nie mówiłam dziewczynom bo uznałam, że to mało ważne, z resztą później się i tak dowiedzą. Już na miejscu, gdy dziewczyny poszły przygotować sprzęt, ja skierowałam się do biura menadżera chłopaków.
- Witaj Paul - powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Witaj. Mam do ciebie ogromną prośbę - ciągnął - czy chłopcy mogliby zamieszkać u was na jakiś czas ? W ich domu wczorajsza burza, wywołała awarię prądu. Przez kilka tygodni nie mogą tam mieszkać.
- Ale dlaczego pytasz o to tylko mnie ? - zapytałam zdziwiona
- No bo by masz na dziewczyny dobry wpływ.
- Oj no dobra zgadzam się, ale tym razem ze mną pójdziesz im o tym powiedzieć.
- ok
No dobra trzeba im to powiedzieć. Odrobinę się boję ich reakcji. Ale Paul mi pomoże. Będzie dobrze, musi być.
No i jest kolejny rozdział :D bardzo dziękuje za tamte bardzo miłe komentarze pod wcześniejszym. I tutaj znowu jest gdy będzie 5 Komentarzy dodaje kolejny ale dodawajcie swoje nazwy z tt. Bo skąd mam mieć pewność że ktoś nie spamuje? A NO I TAKIE PYTANKO DO WAS ? JAK MYŚLICIE DZIEWCZYNY ZGODZĄ SIĘ NA TO CZY NIE ? piszcie w komentarzach LOLA
Obudziłam się o 9. Nagle poczułam czyjąś rękę na mojej talii. Obróciłam głowę i okazało się, że był to Niall. Matko całkiem o tym zapomniałam. Z resztą dziwię się sobie, że wczoraj zasnęłam bez problemów, przecież spałam W JEDNYM ŁÓŻKU z takim ciachem. No dobra spróbuje jakoś wyjść z tego łóżka. Niestety Horanek jeszcze słodko spał, na początku chciałam mu pozwolić na to by jeszcze sobie pospał, no ale cóż musimy iść do studia. Chwyciłam poduszkę, którą miałam pod ręką i zaczęłam bić chłopaka. On tylko spadł z łóżka.
- Nie oddam mojego jedzenia ! - krzyknął
- Niall uspokój się - powiedziałam
- Och przepraszam - wstał i pocałował mnie namiętnie w usta.
Dlaczego on to zrobił? Przecież my nie jesteśmy razem.
- Niall - zaczęłam mówić a on nie dał mi dokończyć.
- Przepraszam wiem, że to za wcześnie - mówił - ale nie mogłem się powstrzymać. Zakochałem się w tobie i pozwól mi robić wszystko, żebyś ty poczuła do mnie to samo.
Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. No jeny schlebiało mi to, ale jest przecież na to wszystko za wcześnie. Posłałam mu jedynie uśmiech i skierowałam się w stronę łazienki. Po chwili, gdy wyszłam Nialla nie było już w pokoju. Zeszłam na dół z myślą, że tam wszystkich znajdę. Nie myliłam się. Wszyscy jedli śniadanie. Harry był czymś bardzo rozbawiony. Dobra nie wnikam, jedynie o czym teraz marzę to zjeść śniadanie bo jestem mega głodna. Usiadłam przy stole, jedyne wolne miejsce było obok Nialla. No pięknie, czułam, że krew napływa do moich policzków, by po chwili oblać mnie rumieńcem. Na szczęście nikt tego nie zauważył. Po skończonym śniadaniu, zadzwonił telefon Beaty.
- Halo ? - powiedziała moja przyjaciółka
- Cześć, słuchaj możecie być dzisiaj trochę wcześniej w studiu ? Chłopcy mają dziś sesję i trzeba wszystko przygotować.
- No jasne zaraz będziemy
Zapowiada się pracowity dzień.
* Z perspektywy Beaty *
Jesteśmy w drodze do studia. Gdy zadzwonił do mnie Paul, powiedział, że ma mi do przekazania jakąś wiadomość, Nie mówiłam dziewczynom bo uznałam, że to mało ważne, z resztą później się i tak dowiedzą. Już na miejscu, gdy dziewczyny poszły przygotować sprzęt, ja skierowałam się do biura menadżera chłopaków.
- Witaj Paul - powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Witaj. Mam do ciebie ogromną prośbę - ciągnął - czy chłopcy mogliby zamieszkać u was na jakiś czas ? W ich domu wczorajsza burza, wywołała awarię prądu. Przez kilka tygodni nie mogą tam mieszkać.
- Ale dlaczego pytasz o to tylko mnie ? - zapytałam zdziwiona
- No bo by masz na dziewczyny dobry wpływ.
- Oj no dobra zgadzam się, ale tym razem ze mną pójdziesz im o tym powiedzieć.
- ok
No dobra trzeba im to powiedzieć. Odrobinę się boję ich reakcji. Ale Paul mi pomoże. Będzie dobrze, musi być.
No i jest kolejny rozdział :D bardzo dziękuje za tamte bardzo miłe komentarze pod wcześniejszym. I tutaj znowu jest gdy będzie 5 Komentarzy dodaje kolejny ale dodawajcie swoje nazwy z tt. Bo skąd mam mieć pewność że ktoś nie spamuje? A NO I TAKIE PYTANKO DO WAS ? JAK MYŚLICIE DZIEWCZYNY ZGODZĄ SIĘ NA TO CZY NIE ? piszcie w komentarzach LOLA
środa, 6 listopada 2013
Rozdział 7
* Z perspektywy Zayna *
Dość długo nie było Beaty i Liama, więc zaczęliśmy rozmawiać. Harry usiadł obok Natalii, ale ta szybko wstała i usiadła między mną a Lou. Nagle do pokoju weszła Beata i Liam. Wolne miejsce było tylko obok Harrego albo mnie. Beata usiadła obok mnie co mnie ucieszyło, od razu bardzo się polubiliśmy i staliśmy się przyjaciółmi. Liam chyba też ją lubi, ale po tym jak on na nią patrzy, wnioskuje, że ona mu się chyba spodobała. Och jak słodko nasz Daddy się zakochał, ale tym razem na poważnie. Z resztą Harry i Niall chyba też! Zaczęliśmy oglądać film. Okazało się, że dziewczyny wybrały ,,Spring Breakers ". Niall wziął całą miskę popcornu. Zaraz czy ja dobrze widzę ?! No nie wierze Niall dzieli się z Adą. Mnie by ugryzł gdybym, wziął mu choć jedno ziarenko. Fajnie się zapowiada, oczywiście jeśli będą razem. Niall długo czekał na tą właściwą dziewczynę.
* Z perspektywy Ady *
Wow !! Niall dzieli się ze mną popcornem. I do tego objął mnie ramieniem. O boże zaczęłam się rumienić, na szczęście było ciemno i nie dało się tego dostrzec. Uśmiechnęłam się na co on tylko odwzajemnił uśmiech. Czy ja jestem w niebie ? Gdy on się śmieje wygląda jak anioł. Na serio nie kłamię! Podczas oglądania filmu wszyscy się śmialiśmy. Sami nawet nie wiemy dlaczego, chociaż nie , to wszystko przez Lou, który każdego rozśmieszał. Do tego pomagał mu Zayn cały czas nas rozbawiając. Najbardziej chyba ucierpiały Nat i Beti bo chłopcy zaczęli je łaskotać. Ha ja byłam bezpieczna w ramionach Nialla. Film się skończył, ale nagle ni stąd ni zowąd rozpętała się burza. Chłopcy chcieli wracać. Oczywiście Beata im zabroniła.
- Nie ma mowy, w takiej pogodzie nigdzie nie jedziecie - powiedziała - śpicie u nas
- Ale nie chcemy sprawiać kłopotu - powiedział Zayn
- Przestań mamy dwie sypialnie gościnne, więc możecie tu spać - powiedziałam
- No to ja i Harry śpimy razem - krzyknął Lou
- Ja razem z Liamem - dodał Zayn
- No to został Niall - powiedziała Beata - Jeśli Ada się zgodzi możesz spać u niej.
Ja tylko pomyślałam WHAT THE FUCK ?! Ale nie dałam tego po sobie poznać.
- No dobra - westchnęłam
Niall ucieszył się jak małe dziecko. To było słodkie. Poszliśmy spać bo byliśmy bardzo zmęczeni. Weszłam do pokoju dałam Niallowi spodnie dresowe i poszłam spać. Momentalnie zasnęłam.
* Z perspektywy Natt *
Obudziłam się dość wcześnie, wszyscy jeszcze pewnie spali. Mimo to postanowiłam zejść na dół. Byłam już na dole, gdy nagle moim oczom ukazał się zupełnie nagi Harry.
- O Boże !!! - krzyknęłam, gdy tylko go zobaczyłam
- Och no wiem, że jestem boski, ale wole gdy mówisz do mnie Harry - zaśmiał się - możesz już otworzyć oczy mam na sobie bokserki.
- Nigdy więcej tego nie rób - powiedziałam
Masakra byłam z nim w salonie sam na sam. Zapowiadał się ciekawy poranek i tak samo dzień. To co wydarzyło się później zaskoczyło wszystkich nawet mnie.
NO TO I JEST 7 ROZDZIAŁ :D KOLEJNY ROZDZIAŁ BĘDZIE DODANY GDY BĘDZIE 5 KOMENTARZY
Dość długo nie było Beaty i Liama, więc zaczęliśmy rozmawiać. Harry usiadł obok Natalii, ale ta szybko wstała i usiadła między mną a Lou. Nagle do pokoju weszła Beata i Liam. Wolne miejsce było tylko obok Harrego albo mnie. Beata usiadła obok mnie co mnie ucieszyło, od razu bardzo się polubiliśmy i staliśmy się przyjaciółmi. Liam chyba też ją lubi, ale po tym jak on na nią patrzy, wnioskuje, że ona mu się chyba spodobała. Och jak słodko nasz Daddy się zakochał, ale tym razem na poważnie. Z resztą Harry i Niall chyba też! Zaczęliśmy oglądać film. Okazało się, że dziewczyny wybrały ,,Spring Breakers ". Niall wziął całą miskę popcornu. Zaraz czy ja dobrze widzę ?! No nie wierze Niall dzieli się z Adą. Mnie by ugryzł gdybym, wziął mu choć jedno ziarenko. Fajnie się zapowiada, oczywiście jeśli będą razem. Niall długo czekał na tą właściwą dziewczynę.
* Z perspektywy Ady *
Wow !! Niall dzieli się ze mną popcornem. I do tego objął mnie ramieniem. O boże zaczęłam się rumienić, na szczęście było ciemno i nie dało się tego dostrzec. Uśmiechnęłam się na co on tylko odwzajemnił uśmiech. Czy ja jestem w niebie ? Gdy on się śmieje wygląda jak anioł. Na serio nie kłamię! Podczas oglądania filmu wszyscy się śmialiśmy. Sami nawet nie wiemy dlaczego, chociaż nie , to wszystko przez Lou, który każdego rozśmieszał. Do tego pomagał mu Zayn cały czas nas rozbawiając. Najbardziej chyba ucierpiały Nat i Beti bo chłopcy zaczęli je łaskotać. Ha ja byłam bezpieczna w ramionach Nialla. Film się skończył, ale nagle ni stąd ni zowąd rozpętała się burza. Chłopcy chcieli wracać. Oczywiście Beata im zabroniła.
- Nie ma mowy, w takiej pogodzie nigdzie nie jedziecie - powiedziała - śpicie u nas
- Ale nie chcemy sprawiać kłopotu - powiedział Zayn
- Przestań mamy dwie sypialnie gościnne, więc możecie tu spać - powiedziałam
- No to ja i Harry śpimy razem - krzyknął Lou
- Ja razem z Liamem - dodał Zayn
- No to został Niall - powiedziała Beata - Jeśli Ada się zgodzi możesz spać u niej.
Ja tylko pomyślałam WHAT THE FUCK ?! Ale nie dałam tego po sobie poznać.
- No dobra - westchnęłam
Niall ucieszył się jak małe dziecko. To było słodkie. Poszliśmy spać bo byliśmy bardzo zmęczeni. Weszłam do pokoju dałam Niallowi spodnie dresowe i poszłam spać. Momentalnie zasnęłam.
* Z perspektywy Natt *
Obudziłam się dość wcześnie, wszyscy jeszcze pewnie spali. Mimo to postanowiłam zejść na dół. Byłam już na dole, gdy nagle moim oczom ukazał się zupełnie nagi Harry.
- O Boże !!! - krzyknęłam, gdy tylko go zobaczyłam
- Och no wiem, że jestem boski, ale wole gdy mówisz do mnie Harry - zaśmiał się - możesz już otworzyć oczy mam na sobie bokserki.
- Nigdy więcej tego nie rób - powiedziałam
Masakra byłam z nim w salonie sam na sam. Zapowiadał się ciekawy poranek i tak samo dzień. To co wydarzyło się później zaskoczyło wszystkich nawet mnie.
NO TO I JEST 7 ROZDZIAŁ :D KOLEJNY ROZDZIAŁ BĘDZIE DODANY GDY BĘDZIE 5 KOMENTARZY
poniedziałek, 4 listopada 2013
Rozdział 6
* Z perspektywy Nialla *
Jedziemy dzisiaj do dziewczyn obejrzeć jakiś film. Nie mam pojęcia jaki, bo to one postanowiły wybrać. Już się boję. Strasznie się cieszę, że je poznałem. Polubiliśmy się, z resztą wydaje mi się, że chłopcy też bardzo je polubili. Ale zastanawia mnie jedno, czy Harry zakochał się w Natalii ? Chyba tak, na żadną dziewczynę jeszcze tak nie reagował. Mam nadzieję, że żadne z nich nie będzie cierpiało. W razie czego zawsze ma mnie i chłopaków, będziemy mogli z nim pogadać. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwieranych drzwi. To był Louis.
- Niall pośpiesz się, za pół godziny mamy być u dziewczyn - powiedział a ja szybko poderwałem się z łóżka.
Miałem w planach jeszcze zajrzeć do kuchni i coś zjeść. Ale jednak gdy myślę o Adzie to nie czuję się głodny. Nie chodzi o to, że ja jej nie lubię. Wręcz przeciwnie bardzo mi się spodobała.
- Kurwa Niall już tylko na ciebie czekamy - krzyknął Liam
Nie wiem co mu się stało, ale wole się nie narażać. Wsiedliśmy do samochodu i już 5 minut później byliśmy na miejscu. No, no miały całkiem fajny i duży dom. I do tego basen z tyłu. Zadzwoniliśmy do drzwi i naszym oczom ukazała się Beatka.
* Z perspektywy Natt *
Siedziałyśmy chyba godzinę i czekałyśmy na chłopaków. Na szczęście nie brakuje nam nigdy tematów do rozmów. Nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi, Beata poszła otworzyć.
- O hej nareszcie jesteście - powiedziała Beata - wchodźcie.
- Cześć- powiedzieli wszyscy - ładnie tu macie - dodał Niall
- Dzięki rozgośćcie się - powiedziałam
Wszyscy usiedli na naszej ogromnej kanapie narożnej. Tylko Liama nie było.
- Gdzie jest Liam - spytałam
- Powiedział, że zaraz przyjdzie i usiadł na ławce - powiedział Zayn
- Nie zaczniemy bez niego - powiedziała Ada
- Dobra zobaczę co z nim i zaraz przyjdziemy - westchnęła Beata i wstała z kanapy udając się na zewnątrz
* Z perspektywy Liama *
Masakra tak wkurwiony jeszcze nigdy nie byłem. Ale przecież nie mogłem się im pokazać w takim stanie. Nagle poczułem, że ktoś siada obok mnie. To była Beata.
- Hej, dlaczego tutaj siedzisz ? - spytała
Nie odpowiedziałem, zająłem się swoją czynnością, czyli słuchaniem muzyki. Gdy siedzieliśmy w milczeniu ona postanowiła ją przerwać tą nie zręczną ciszę.
- Czego słuchasz - powiedziała wyciągając mi z ucha jedna słuchawkę
- Rou Pope A drop in the ocean - powiedziałem i od razy zrozumiałem, że ona ją zna bo zrobiła zaskoczoną minę.
- Liam proszę powiedz mi, dlaczego jej słuchasz ? - spytała. Wiedziałem, że domyśla się mojej odpowiedzi.
- Chodzi o Sophię, zerwaliśmy - odparłem
- Kurwa Liam co ty odpierdalasz ?!- krzyknęła - najpierw mówisz mi, że wasz związek był fałszywy i modest kazał wam być razem, a teraz słuchasz tej cholernej piosenki ??
- Proszę nie złość się, nie rozumiesz jak jest - próbowałem złagodzić sytuację.
- No to mi wytłumacz proszę - powiedziała ale już łagodnie co mnie uspokoiło.
- Modest zgodził się na zerwanie, ale pod warunkiem, że będę udawał cierpiącego - ciągnąłem dalej - ale wiem, że tego nie popierasz. Nie będę jej słuchał.
- No ja mam nadzieję - uśmiechnęła się i skierowaliśmy się do drzwi. Przed wejściem Beata jeszcze kazała mi się zatrzymać.
- Obiecaj mi, że nie będziesz robił tego co teraz kazał ci Modest - powiedziała
- Obiecuję - uśmiechnęła się i weszliśmy do środka.
NO WIEC JUŻ 6 ROZDZIAŁ NO I MAMY NIESPODZIANKĘ !!! MAMY NOWĄ KOLEŻANKĘ KTÓRA BĘDZIE PROWADZIŁA Z NAMI BLOGA JEEEJ.. NAZYWA SIĘ JULIA I MACIE W ZAKŁADCE NASZE TT JEJ JUŻ RÓWNIEŻ.
WASZA LOLA
Jedziemy dzisiaj do dziewczyn obejrzeć jakiś film. Nie mam pojęcia jaki, bo to one postanowiły wybrać. Już się boję. Strasznie się cieszę, że je poznałem. Polubiliśmy się, z resztą wydaje mi się, że chłopcy też bardzo je polubili. Ale zastanawia mnie jedno, czy Harry zakochał się w Natalii ? Chyba tak, na żadną dziewczynę jeszcze tak nie reagował. Mam nadzieję, że żadne z nich nie będzie cierpiało. W razie czego zawsze ma mnie i chłopaków, będziemy mogli z nim pogadać. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwieranych drzwi. To był Louis.
- Niall pośpiesz się, za pół godziny mamy być u dziewczyn - powiedział a ja szybko poderwałem się z łóżka.
Miałem w planach jeszcze zajrzeć do kuchni i coś zjeść. Ale jednak gdy myślę o Adzie to nie czuję się głodny. Nie chodzi o to, że ja jej nie lubię. Wręcz przeciwnie bardzo mi się spodobała.
- Kurwa Niall już tylko na ciebie czekamy - krzyknął Liam
Nie wiem co mu się stało, ale wole się nie narażać. Wsiedliśmy do samochodu i już 5 minut później byliśmy na miejscu. No, no miały całkiem fajny i duży dom. I do tego basen z tyłu. Zadzwoniliśmy do drzwi i naszym oczom ukazała się Beatka.
* Z perspektywy Natt *
Siedziałyśmy chyba godzinę i czekałyśmy na chłopaków. Na szczęście nie brakuje nam nigdy tematów do rozmów. Nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi, Beata poszła otworzyć.
- O hej nareszcie jesteście - powiedziała Beata - wchodźcie.
- Cześć- powiedzieli wszyscy - ładnie tu macie - dodał Niall
- Dzięki rozgośćcie się - powiedziałam
Wszyscy usiedli na naszej ogromnej kanapie narożnej. Tylko Liama nie było.
- Gdzie jest Liam - spytałam
- Powiedział, że zaraz przyjdzie i usiadł na ławce - powiedział Zayn
- Nie zaczniemy bez niego - powiedziała Ada
- Dobra zobaczę co z nim i zaraz przyjdziemy - westchnęła Beata i wstała z kanapy udając się na zewnątrz
* Z perspektywy Liama *
Masakra tak wkurwiony jeszcze nigdy nie byłem. Ale przecież nie mogłem się im pokazać w takim stanie. Nagle poczułem, że ktoś siada obok mnie. To była Beata.
- Hej, dlaczego tutaj siedzisz ? - spytała
Nie odpowiedziałem, zająłem się swoją czynnością, czyli słuchaniem muzyki. Gdy siedzieliśmy w milczeniu ona postanowiła ją przerwać tą nie zręczną ciszę.
- Czego słuchasz - powiedziała wyciągając mi z ucha jedna słuchawkę
- Rou Pope A drop in the ocean - powiedziałem i od razy zrozumiałem, że ona ją zna bo zrobiła zaskoczoną minę.
- Liam proszę powiedz mi, dlaczego jej słuchasz ? - spytała. Wiedziałem, że domyśla się mojej odpowiedzi.
- Chodzi o Sophię, zerwaliśmy - odparłem
- Kurwa Liam co ty odpierdalasz ?!- krzyknęła - najpierw mówisz mi, że wasz związek był fałszywy i modest kazał wam być razem, a teraz słuchasz tej cholernej piosenki ??
- Proszę nie złość się, nie rozumiesz jak jest - próbowałem złagodzić sytuację.
- No to mi wytłumacz proszę - powiedziała ale już łagodnie co mnie uspokoiło.
- Modest zgodził się na zerwanie, ale pod warunkiem, że będę udawał cierpiącego - ciągnąłem dalej - ale wiem, że tego nie popierasz. Nie będę jej słuchał.
- No ja mam nadzieję - uśmiechnęła się i skierowaliśmy się do drzwi. Przed wejściem Beata jeszcze kazała mi się zatrzymać.
- Obiecaj mi, że nie będziesz robił tego co teraz kazał ci Modest - powiedziała
- Obiecuję - uśmiechnęła się i weszliśmy do środka.
NO WIEC JUŻ 6 ROZDZIAŁ NO I MAMY NIESPODZIANKĘ !!! MAMY NOWĄ KOLEŻANKĘ KTÓRA BĘDZIE PROWADZIŁA Z NAMI BLOGA JEEEJ.. NAZYWA SIĘ JULIA I MACIE W ZAKŁADCE NASZE TT JEJ JUŻ RÓWNIEŻ.
WASZA LOLA
niedziela, 3 listopada 2013
Rozdział 5
* Z perspektywy Ady *
O matko !!! Ile ja wczoraj wypiłam? Głowa mi pękała i czuję się jakbym miała pustynię na języku.Obróciłam się w poszukiwaniu butelki z wodą. Nic z tego znalazłam tylko kopertę z moim imieniem. Otworzyłam ją, list był od Beaty :
,, No Hej !
Jestem świadoma tego, że pewnie teraz strasznie boli cię głowa i masz kaca :) ale nie bój się na stoliku,
położyłam ci dwie tabletki przeciwbólowe a pod łóżkiem masz zgrzewkę wody. Nie dziwię ci się po tym
jak wczoraj zaszalałaś Huhu Ada ,,
Odłożyłam lisy zajrzałam pod łóżko. Faktycznie była tam zgrzewka wody. Boże jak ja ją kocham. Wziełam tabletki i chciałam zasnąć, lecz przerwał mi dźwięk dzwonka. To była Beata.
* nasza rozmowa *
- Halo ? - powiedziałam zaspana
- No hej śpiochu , wstawaj jest 12 a my mamy dla ciebie ważną wiadomość, i nie żadna z nas nie jest w ciąży - usłyszałam cichy śmiech w słuchawce.
- No dobra zaraz zejdę.
Ogarnęłam się nieco by wyglądać normalnie i zeszłam na dół. Dziewczyny już na mnie czekały a Beata trzymała w ręce jakaś kartkę. Usiadłam na kanapie i pozwoliłam jej mówić.
- Pamiętacie jak dwa tygodnie temu wysłałyśmy zgłoszenie do firmy fotograficznej, która zatrudnia młodych fotografów i grafików? - zapytała
- No tak i co z tym jest związane ? - zapytała Natt
- To, że dostałyśmy odpowiedz, przyjęli nas mamy naszą wymarzoną pracę - powiedziała a my zaczęłyśmy cieszyć się jak głupie.
- Ale jest jeszcze jedna sprawa - dodała - mamy być tam za trzy godziny, żeby omówić szczegóły z naszym nowym szefem.
Szybko pobiegłyśmy się przebrać, zjadłyśmy śniadanie i pojechałyśmy do studia.
* 2h później *
Właśnie czekałyśmy na Paula bo tak nazywa się nasz nowy szef. Siedziałyśmy tak na całkiem miękkiej kanapie, gdy nagle zza dużych i ciężkich drewnianych drzwi wyszedł mężczyzna o ciepłym wyrazie twarzy. Podszedł do nas
- Witam nazywam się Paul Higgius , jestem waszym nowym szefem - miał dość gruby głos przez co na moment oniemiałam.
Przedstawiłyśmy się kolejno a on ciągnął dalej.
- Bardzo się cieszę, że jesteście dostępne na wyłączność - mówił dalej - będziecie musiały jeździć w trasy z zespołem, bo wiadomo potrzebne są zdjęcia w różnych scenach
- Jasne nie ma sprawy - odpowiedziałyśmy i poszłyśmy poznać zespół z którym miałyśmy pracować
* Z perspektywy Natt *
Po rozmowie z Paulem poszłyśmy poznać zespół. Gdy weszłam do sali myślałam, że oszaleje. Miałyśmy pracować z One Direction. Z jednej strony cieszyłam się, bo bardzo ich polubiłam. Z drugiej za to był Harry. No dobra dam radę. Będzie zajebiście. Chłopcy, gdy nas zobaczyli zdziwili się.
- Hej dziewczyny, co wy tu robicie ? - zapytał Louis jedząc swoją marchewkę. Zaraz czekaj co ?? Skąd on wziął tą marchewkę ? Dobra mniejsza z tym.
- A co nie cieszycie się, że nas widzicie - odpowiedziała Beata.
Chłopcy postanowili naprawić swój błąd i nas przytulili. Przytuliłam się do każdego ale od Harry'ego się odsunęłam. Miałam straszną ochotę to zrobić i go pocałować, ale ja nie jestem łatwa. Co to to nie. Jak już powiedziałam musi zasłużyć.
- Będziemy z wami pracować - powiedziała Ada - Natt będzie fotografem ja jej asystentką a Beti jest grafikiem, będzie sprawiała, że będziecie wyglądali jeszcze bardziej bosko niż teraz.
Chłopcy od razu się ucieszyli. Było mi bardzo miło bo widać, że nas polubili. No ja ich z resztą też, tak samo jak dziewczyny.
- W sumie to na dzisiaj kończymy pracę - odparł Zayn - ale może spotkamy się wieczorem i obejrzymy jakiś film?
- Jasne to może u nas - powiedziała Beata
- No to widzimy się o 19 - tym razem powiedział Niall uśmiechając się do Ady.
Już wcześniej z Beatą przeczuwałyśmy, że coś może z tego będzie.
- Do miłego zobaczenia - powiedział Harry ukazując przy tym szereg śnieżnobiałych zębów i te jego przecudne dołeczki.
- No ja nie wiem to się okaże - prychnęłam i wyszłam ze studnia.
* Z perspektywy Beaty *
No to jedziemy do domu żeby wszystko przygotować. Chłopcy przyjeżdżają do nas obejrzeć film, cieszę sie bo bardzo ich polubiłam. Chwilę jeszcze pogadałyśmy z dziewczynami i poszłam przygotować przekąski. Wszystko gotowe teraz wystarczy czekać na chłopców.
O matko !!! Ile ja wczoraj wypiłam? Głowa mi pękała i czuję się jakbym miała pustynię na języku.Obróciłam się w poszukiwaniu butelki z wodą. Nic z tego znalazłam tylko kopertę z moim imieniem. Otworzyłam ją, list był od Beaty :
,, No Hej !
Jestem świadoma tego, że pewnie teraz strasznie boli cię głowa i masz kaca :) ale nie bój się na stoliku,
położyłam ci dwie tabletki przeciwbólowe a pod łóżkiem masz zgrzewkę wody. Nie dziwię ci się po tym
jak wczoraj zaszalałaś Huhu Ada ,,
Odłożyłam lisy zajrzałam pod łóżko. Faktycznie była tam zgrzewka wody. Boże jak ja ją kocham. Wziełam tabletki i chciałam zasnąć, lecz przerwał mi dźwięk dzwonka. To była Beata.
* nasza rozmowa *
- Halo ? - powiedziałam zaspana
- No hej śpiochu , wstawaj jest 12 a my mamy dla ciebie ważną wiadomość, i nie żadna z nas nie jest w ciąży - usłyszałam cichy śmiech w słuchawce.
- No dobra zaraz zejdę.
Ogarnęłam się nieco by wyglądać normalnie i zeszłam na dół. Dziewczyny już na mnie czekały a Beata trzymała w ręce jakaś kartkę. Usiadłam na kanapie i pozwoliłam jej mówić.
- Pamiętacie jak dwa tygodnie temu wysłałyśmy zgłoszenie do firmy fotograficznej, która zatrudnia młodych fotografów i grafików? - zapytała
- No tak i co z tym jest związane ? - zapytała Natt
- To, że dostałyśmy odpowiedz, przyjęli nas mamy naszą wymarzoną pracę - powiedziała a my zaczęłyśmy cieszyć się jak głupie.
- Ale jest jeszcze jedna sprawa - dodała - mamy być tam za trzy godziny, żeby omówić szczegóły z naszym nowym szefem.
Szybko pobiegłyśmy się przebrać, zjadłyśmy śniadanie i pojechałyśmy do studia.
* 2h później *
Właśnie czekałyśmy na Paula bo tak nazywa się nasz nowy szef. Siedziałyśmy tak na całkiem miękkiej kanapie, gdy nagle zza dużych i ciężkich drewnianych drzwi wyszedł mężczyzna o ciepłym wyrazie twarzy. Podszedł do nas
- Witam nazywam się Paul Higgius , jestem waszym nowym szefem - miał dość gruby głos przez co na moment oniemiałam.
Przedstawiłyśmy się kolejno a on ciągnął dalej.
- Bardzo się cieszę, że jesteście dostępne na wyłączność - mówił dalej - będziecie musiały jeździć w trasy z zespołem, bo wiadomo potrzebne są zdjęcia w różnych scenach
- Jasne nie ma sprawy - odpowiedziałyśmy i poszłyśmy poznać zespół z którym miałyśmy pracować
* Z perspektywy Natt *
Po rozmowie z Paulem poszłyśmy poznać zespół. Gdy weszłam do sali myślałam, że oszaleje. Miałyśmy pracować z One Direction. Z jednej strony cieszyłam się, bo bardzo ich polubiłam. Z drugiej za to był Harry. No dobra dam radę. Będzie zajebiście. Chłopcy, gdy nas zobaczyli zdziwili się.
- Hej dziewczyny, co wy tu robicie ? - zapytał Louis jedząc swoją marchewkę. Zaraz czekaj co ?? Skąd on wziął tą marchewkę ? Dobra mniejsza z tym.
- A co nie cieszycie się, że nas widzicie - odpowiedziała Beata.
Chłopcy postanowili naprawić swój błąd i nas przytulili. Przytuliłam się do każdego ale od Harry'ego się odsunęłam. Miałam straszną ochotę to zrobić i go pocałować, ale ja nie jestem łatwa. Co to to nie. Jak już powiedziałam musi zasłużyć.
- Będziemy z wami pracować - powiedziała Ada - Natt będzie fotografem ja jej asystentką a Beti jest grafikiem, będzie sprawiała, że będziecie wyglądali jeszcze bardziej bosko niż teraz.
Chłopcy od razu się ucieszyli. Było mi bardzo miło bo widać, że nas polubili. No ja ich z resztą też, tak samo jak dziewczyny.
- W sumie to na dzisiaj kończymy pracę - odparł Zayn - ale może spotkamy się wieczorem i obejrzymy jakiś film?
- Jasne to może u nas - powiedziała Beata
- No to widzimy się o 19 - tym razem powiedział Niall uśmiechając się do Ady.
Już wcześniej z Beatą przeczuwałyśmy, że coś może z tego będzie.
- Do miłego zobaczenia - powiedział Harry ukazując przy tym szereg śnieżnobiałych zębów i te jego przecudne dołeczki.
- No ja nie wiem to się okaże - prychnęłam i wyszłam ze studnia.
* Z perspektywy Beaty *
No to jedziemy do domu żeby wszystko przygotować. Chłopcy przyjeżdżają do nas obejrzeć film, cieszę sie bo bardzo ich polubiłam. Chwilę jeszcze pogadałyśmy z dziewczynami i poszłam przygotować przekąski. Wszystko gotowe teraz wystarczy czekać na chłopców.
Rozdział 4
* Z perspektywy Beaty *
Wszyscy już jesteśmy w klubie. Poznałam już Perrie, Eleonor i Sophię. Z każdą złapałam dobry kontakt. Nie wiem tylko dlaczego dziewczyny dziwnie zachowują się wobec Sophii. To jest dziwne, ale dobra nie będę wnikać, przecież jesteśmy tu żeby się bawić. Wszyscy ruszyli na parkiet tylko Liam z Sophią kłócili się przy stoliku Liam zdenerwowany wyszedł z klubu. Postanowiłam, że pójdę za nim. Na początku nie mogłam go znaleźć bo było ciemno. Nareszcie, zauważyłam go siedzącego na ławce i trzymającego głowę w rekach. Czy on .... płacze ? Nie, no przecież nie miałby powodu. Cały czas on i Sophia wyglądali na szczęśliwych. Podeszłam i usiadłam obok niego. Położyłam mu moją dłoń na ramieniu a on tylko cicho westchnął.
- Hej Liam co jest ? - spytałam zatroskana bo nie wiedziałam co w tej chwili może mu wpaść do głowy.
- I tak pewnie nie zrozumiesz, idź się bawić razem z resztą, po co tu przyszłaś? - odparł a gdy podniósł twarz bym mogła spojrzeć mu w oczy, dostrzegłam łzy.
- Bo chcę cie wysłuchać, pomóc ci nie rozumiesz tego? - powiedziałam - mi możesz zaufać nie bój się - odrzekłam łagodnie się uśmiechając i wytarłam łzę spływającą po jego policzku.
- No dobra. Chodzi o Sophię, cały czas się kłócimy a do tego się nie kochamy - lekko zdziwiło mnie to co powiedział.
- Jak to się nie kochacie? - Więc dlaczego jesteście razem?
- Wszystko wina Modestu. Po zerwaniu z Daniell byłem smutny, a producenci postanowili kontynuować historię słodkiego i opiekuńczego romantyka - odrzekł - teraz mamy podpisaną umowę, zresztą tak samo jak Lou i Eleonor. Gdyby nie ona "wszyscy" by myśleli że on jest gejem. Choć tak naprawdę to nie jest. Teraz obydwoje mamy zniszczone życie bo nie możemy się zakochać. - mówił to z takim smutkiem w głosie, zrobiło mi się go strasznie szkoda.
- Nie możecie się im jakkolwiek sprzeciwić? - spytałam
- To nic nie da oni i tak postawią na swoim - widać, że nie miał już ochoty tego wszystkiego ciągnąć.
- Liam kurwa! Walcz o swoje co ty nie masz prawa się zakochać ?! Być z kimś na poważnie ? - byłam ostro wkurwiona na Modest.
- Wiesz co masz rację - Taakk! w końcu się uśmiechnął.
- Wszyscy z zespołu wiedzą, że wasz związek jest fałszywy ? - spytałam
- No tak a dlaczego pytasz ?
- A więc chodź się bawić z resztą ana nią nie zwracaj uwagi - powiedziałam uśmiechając się.
Po tym wszystkim Liam mnie przytulił i weszliśmy do klubu, wszyscy się dobrze bawili tylko Natt była wkurwiona.
* Z perspektywy Natt *
Beaty i Liama długo nie było wiedziałam co się dzieje, ale byłam pewna, że jeśli coś było nie tak to już jest dobrze. Wszyscy się dobrze bawili, oprócz mnie. Harry mi sie podobał. Chciał mnie poderwać, ale pomyślałam sobie, że nie dam mu takiej satysfakcji i jeśli mu na mnie zależy to niech się pomęczy. Wiem jestem wredna, ale ja dopiero wtedy poznaję czy komuś na mnie na prawdę zależy. Taka już jestem i nikt mnie nie zmieni. Podeszła do mnie Ada.
- Ej co tak siedzisz? Choć się upić i zatańczyć :) - powiedziała i widać było, że miała już lekki promil we krwi, ale no co jak chce to niech się bawi. Tak zleciał nam już cały wieczór, przynajmniej tyle ile pamiętam później urwał mi się film. Ale i tak zaskoczenie nastąpiło następnego dnia.
Wszyscy już jesteśmy w klubie. Poznałam już Perrie, Eleonor i Sophię. Z każdą złapałam dobry kontakt. Nie wiem tylko dlaczego dziewczyny dziwnie zachowują się wobec Sophii. To jest dziwne, ale dobra nie będę wnikać, przecież jesteśmy tu żeby się bawić. Wszyscy ruszyli na parkiet tylko Liam z Sophią kłócili się przy stoliku Liam zdenerwowany wyszedł z klubu. Postanowiłam, że pójdę za nim. Na początku nie mogłam go znaleźć bo było ciemno. Nareszcie, zauważyłam go siedzącego na ławce i trzymającego głowę w rekach. Czy on .... płacze ? Nie, no przecież nie miałby powodu. Cały czas on i Sophia wyglądali na szczęśliwych. Podeszłam i usiadłam obok niego. Położyłam mu moją dłoń na ramieniu a on tylko cicho westchnął.
- Hej Liam co jest ? - spytałam zatroskana bo nie wiedziałam co w tej chwili może mu wpaść do głowy.
- I tak pewnie nie zrozumiesz, idź się bawić razem z resztą, po co tu przyszłaś? - odparł a gdy podniósł twarz bym mogła spojrzeć mu w oczy, dostrzegłam łzy.
- Bo chcę cie wysłuchać, pomóc ci nie rozumiesz tego? - powiedziałam - mi możesz zaufać nie bój się - odrzekłam łagodnie się uśmiechając i wytarłam łzę spływającą po jego policzku.
- No dobra. Chodzi o Sophię, cały czas się kłócimy a do tego się nie kochamy - lekko zdziwiło mnie to co powiedział.
- Jak to się nie kochacie? - Więc dlaczego jesteście razem?
- Wszystko wina Modestu. Po zerwaniu z Daniell byłem smutny, a producenci postanowili kontynuować historię słodkiego i opiekuńczego romantyka - odrzekł - teraz mamy podpisaną umowę, zresztą tak samo jak Lou i Eleonor. Gdyby nie ona "wszyscy" by myśleli że on jest gejem. Choć tak naprawdę to nie jest. Teraz obydwoje mamy zniszczone życie bo nie możemy się zakochać. - mówił to z takim smutkiem w głosie, zrobiło mi się go strasznie szkoda.
- Nie możecie się im jakkolwiek sprzeciwić? - spytałam
- To nic nie da oni i tak postawią na swoim - widać, że nie miał już ochoty tego wszystkiego ciągnąć.
- Liam kurwa! Walcz o swoje co ty nie masz prawa się zakochać ?! Być z kimś na poważnie ? - byłam ostro wkurwiona na Modest.
- Wiesz co masz rację - Taakk! w końcu się uśmiechnął.
- Wszyscy z zespołu wiedzą, że wasz związek jest fałszywy ? - spytałam
- No tak a dlaczego pytasz ?
- A więc chodź się bawić z resztą ana nią nie zwracaj uwagi - powiedziałam uśmiechając się.
Po tym wszystkim Liam mnie przytulił i weszliśmy do klubu, wszyscy się dobrze bawili tylko Natt była wkurwiona.
* Z perspektywy Natt *
Beaty i Liama długo nie było wiedziałam co się dzieje, ale byłam pewna, że jeśli coś było nie tak to już jest dobrze. Wszyscy się dobrze bawili, oprócz mnie. Harry mi sie podobał. Chciał mnie poderwać, ale pomyślałam sobie, że nie dam mu takiej satysfakcji i jeśli mu na mnie zależy to niech się pomęczy. Wiem jestem wredna, ale ja dopiero wtedy poznaję czy komuś na mnie na prawdę zależy. Taka już jestem i nikt mnie nie zmieni. Podeszła do mnie Ada.
- Ej co tak siedzisz? Choć się upić i zatańczyć :) - powiedziała i widać było, że miała już lekki promil we krwi, ale no co jak chce to niech się bawi. Tak zleciał nam już cały wieczór, przynajmniej tyle ile pamiętam później urwał mi się film. Ale i tak zaskoczenie nastąpiło następnego dnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)