* Z perspektywy Natt *
Tańczyłam już tak dłuższy czas z Ashtonem. Nagle usłyszałam wolną piosenkę. Ashton delikatnie oplótł swoje ręce wokół mojej talii a ja objęłam jego szyję. Nie mam pojęcia dlaczego, ale poczułam motyle w brzuchu. Czułam na sobie wzrok Harry'ego, który po chwili też pojawił się na parkiecie razem z Julią. No nie powiem Ashton był przystojny, ale czegoś mu brakowało. Wiem tych loków, pięknych zielonych oczu. Tak macie racje, mówię o Harry'm . O boże jak ja bym chciała być na miejscu jego dziewczyny. Polubiłam Ashtona, no ale jak już mówiłam to nie to samo. Harry mi się podoba, co nie oznacza, że będę go błagać by mnie pocałował czy coś w tym stylu. Nadal będę niedostępna, jeśli to go nie zrazi do mnie, pokażę mu jaka naprawdę jestem. Zaufam mu. Z rozmyśleń wyrwał mnie koniec piosenki. Już schodziliśmy z parkietu bo byłam zmęczona. Harry i Julia zrobili to samo.
- Chłopakom już zdążyłem przedstawić Julię, ale tobie jeszcze nie - zwrócił się do mnie Harry - a więc poznajcie się.
- Miło mi nazywam się Natalia - uśmiechnęłam się.
- Mi również miło - odwzajemniła uśmiech.
Julia była bardzo ładna. Tak jak Harry miała dołeczki w policzkach co po prostu uwielbiam.
- Dziewczyny, strasznie przepraszam, ale fanki nas znalazły i musimy zrobić sobie z nimi kilka zdjęć - powiedzieli chłopcy
- Nie ma sprawy, my się chętnie lepiej poznamy - powiedziałam na co dziewczyna się uśmiechnęła.
Chłopcy zniknęli z mojego pola widzenia.
* Z perspektywy Ady *
- No i na samym, końcu, odwracam się, patrzę, a on sobie słodko śpi - powiedziałam upijając łyk już chyba 2 drinka.
- Żartujesz ? - Zapytał Calum
- No właśnie nie - prychnęłam - to dlatego jestem teraz tutaj, za bardzo się na niego wkurzyłam.
- Nie martw się rozumiemy cię - powiedział chłopak w różowych włosach.
- Ymmm... sorry, ale nie wiem jak się nazywasz - powiedziałam nieco zażenowana.
- No tak zapomniałem się przedstawić, nazywam się Michael - uśmiechnął się
- No to dziękuje, że mnie wysłuchaliście.
- No jasne na nas możesz liczyć - odpowiedzieli razem.
- A w jakim hotelu się zatrzymasz ? - zapytał Cal
- Oj no właśnie Hotel ! Zapomniałam - powiedziałam
- Nic się nie martw możesz pojechać razem z nami do naszego hotelu - odpowiedział Michael
-,, Proszę o zapięcie pasów, zaraz lądujemy" - usłyszałam
- Dziękuje - powiedziałam do chłopaków.
* 45 min później *
Byliśmy już pod hotelem. Poszłam do recepcji zapytać czy są wolne pokoje. Ale miałam szczęście bo był akurat jeden wolny.
- I Jak ? - zapytali chłopcy, gdy do nich podeszłam.
- Akurat mieli jeden pokój wolny.
- A jaki masz numer ? - zapytał Cal
- 205
- Oooo.... a ja mam 204. Będziemy obok siebie - Chłopak ucieszył się. Zapowiada się niezły pobyt.
* Z perspektywy Natt *
Obudziłam się w łóżku, ale na czymś twardym. Coś jakby męski tors. Zaraz co ja bym musiała robić z facetem w łóżku, skoro żadnego nie mam jak na razie? Podniosłam głowę, by zobaczyć kto to . To był Louis. Uff.. to tylko on. Zaraz, zaraz co ? Jak ja się znalazłam z Louisem w łóżku ? I to jeszcze pół nagim ? No przynajmniej miałam nadzieję, bo nie zaglądam pod kołdrę. Dobrze, że chociaż ja byłam w ubraniu. Postanowiłam go obudzić.
- Louis wstawaj - powiedziałam łagodnie
- Jeszcze 5 min mamo.
- Cholera jasna Louis wstawaj - krzyknęłam na co chłopak spadł z łóżka. Byłam strasznie rozbawiona tą sytuacją.
- No co ?! - zapytał zdziwiony chłopak.
- Mam ważne pytanie - powiedziałam próbując uniknąć uśmiechu na mojej twarzy.
- Co ja robię tutaj z tobą w jednym łóżku
- No przyniosłem cię tutaj - powiedział to z takim uśmiechem jakby nigdy nic się nie stało
- No, ale ty przecież byłeś pijany.
- Hah, ale nie bardziej jak ty - uśmiechnął się
- Ale jak to ? - zapytałam
- No jak ty już byłaś lekko pijana to ja przestałem pic.
- A no ok. Ja idę się ubrać - powiedziałam
* 20 min później *
Zeszłam na dół, gdzie wszyscy już na mnie czekali. Już miałam się przywitać, gdy nagle zadzwonił mój telefon.
- Witaj Natalia - to był Paul
- Cześć, coś się stało? - zapytałam
- Wiem, powiedziałem wam, że macie wolne,ale szykuje się trasa i wszyscy musimy się przygotować - powiedział
- No dobra, ale co z Beata ?
- Rozmawiałem z nią, jej mama czuje się dobrze więc wróci jak najszybciej.
- To dobrze - powiedziałam
- Dobra to ja kończę, bo muszę zadzwonić do Ady. Fajnie poleciała na Hawaje - powiedział i się rozłączył. Stałam jak wryta. Przecież wczoraj Ada była z Horanem w kinie. Dlaczego ?
- Coś się stało ? - zapytał Zayn
- Szykuj się trasa, więc nie ma wolnego - powiedziałam
- No ok, ale Beaty nie ma - powiedział Liam.
- Paul mówił, że wróci jak najszybciej - chciałam iść do pokoju, gdy nagle ze schodów zbiegł Niall.
- Ej, uspokój się - zaśmiał się Louis
- Widzieliście Adę ? - zapytał
- Nie, pewnie jeszcze śpi - powiedział Hazza
- Ale jej nie ma w żadnym pokoju, sprawdzałem ! - krzyknął
- To gdzie ona jest ? - zapytał zdziwiony Liam
- Ja chyba wiem - powiedziałam - Paul mi powiedział, że ona jest na Hawajach
- Gdzie ? - krzyknęli
- No mówię, że na Hawajach - byłam wkurzona - Horan coś ty jej zrobił ?
- No kurwa, zasnąłem w kinie - był załamany
- Ja pierdole to się postarałeś - krzyknął Harry.
- Dobra ona wróci. Musimy się ogarnąć bo jedziemy do studia - powiedział Lou.
* godzinę później *
Wchodziliśmy już do studia. Jak ja mam pracować skoro moja asystentka jest teraz na Hawajach, a Beata w Polsce? Jeszcze nigdy nie byłam tak zła.
- Hej. Przepraszam, że teraz was tu ściągam, ale rozumiecie sytuację - powiedział Paul - na przeprosiny mam dla was kawę.
Ucieszyłam się, bo w domu nie miałam czasu napić się kawy. Zawszę, gdy nie wypiję rano kawy, jestem na pół przytomna. Chciałam już rozstawiać sprzęt, ale okazało się, że dzisiaj omawiamy naszą prace dotyczącą trasy. Paul zostawił mnie samą z chłopakami. Nadal byłam zbulwersowana całą poranna sytuacją.
- Ej Nat co, ty taka zła ? - zapytał Zayn
- Ona jest zazdrosna o to, że chodzę z Julią - powiedział Harry i stanął na przeciwko mnie. Nie jestem pewna czy był to dobry pomysł, bo akurat upiłam łyk kawy i niechcący wyplułam kawę na Hazzę. No dobra byłam zazdrosna, ale nie pozwolę mu tak myśleć.
- Że co proszę ? - zapytałam zdziwiona
- No przyznaj się. Wiem, że jak wczoraj byliśmy w klubie to ty chciałaś być na miejscu Juli. Chciałaś ze mną tańczyć, być blisko. Po prostu jesteś o nią zazdrosna.
- Hahahah.... chyba ci się coś pomyliło - powiedziałam - a tak dla twojej wiadomości to bardzo polubiłam Julię.
WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANI :d
kolejny rozdział tak jak zawsze 5 KOMENTARZY
*___________* cudowny prezent na święta ♥ Dziękuję / NaLove_29
OdpowiedzUsuńCudowny <3 czemu nie odważysz się napisać takiego mega długiego rozdziału ? To było by super :3 Bardzo mi się podoba czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńJeju jest nowy *_* Natalia jak zwykle powaliła system ♥ To moja ulubiona bohaterka... i świetnie piszesz ^_^ / Natalia
OdpowiedzUsuńOglądam Titanica, a w międzyczasie czytam to i jezu *_______* kocham cię..
OdpowiedzUsuńŚwietne... dodasz jeszcze następną przed wigilią ?
OdpowiedzUsuńCześć dziewczyny!
OdpowiedzUsuńMoże mnie nie znacie, ale Beata tak. Jestem jej dobrą koleżanką z Twittera. @Agnieszka0811 - kojarzysz Beatko? Pewnie, że tak!
Co do tego jak piszesz, to robisz to bardzo fajnie.. Tyle, że mam kilka zastrzeżeń.
1. Więcej opisów mała! Opisuj uczucia bardziej szczegółowo. Każdy budynek, rzecz, opisuj! Szczerze mówiąc prawie w ogóle ich nie ma w Twoim opowiadaniu.
2. Mniej dialogów, bo właściwie Twoja historia opiera się tylko na nich.
3. Przystopuj trochę, za szybkie narzucasz sobie tempo. Za szybko dzieje się akcja. Raz jest coś, a później już jest następne.. Wolniej!
Bez tych wszystkich 3 czynników to co piszesz staje się... mdłe. Udoskonalaj siebie. Bądź coraz lepsza, bo pomysły masz bardzo dobre! Jeśli się zastosujesz chociaż w części do tego, co napisałam to rozdziały staną się dłuższe i ciekawsze! Pracuj nad sobą cały czas, a nie stoisz w miejscu, na tym samym poziomie.
Co do wyglądu bloga. Jest ładny, ale nie za ciekawy. Im lepsza oprawa graficzna, tym więcej osób będzie chciało przeczytać to co piszesz. Będzie Wasz blog wtedy przykuwał uwagę. Na razie tego nie robi. Nie wyróżnia się zbytnio. Zamówcie sobie na jakiejś szabloniarni szablon /broń Boże na Kruczych Szablonach!/ lub pobierzcie.
A właśnie! Rozdział 14! Jest ciekawy, nie powiem, że nie. Ale jednak czegoś mi w nim brakuje. Może tego, że jest za krótki? Za mało opisów? Nie wiem.
To tyle. Mój komentarz zostawiam do Waszej opinii. Mam jednak cichą nadzieję, że przemyślicie to co napisałam. Szczególnie Ty Beatko.
Wasza kochana,
Milka / @Agnieszka0811
xx
PS Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy. :)