niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 15

* z perspektywy Ady *
 Właśnie siedziałam w moim pokoju hotelowym, gdy nagle ktoś do mnie zadzwonił. To byl Paul. Niestety muszę wracać do domu, bo niedługo zaczyna się trasa. Sprawdziłam samolot, okazało się, że najbliższy miałam za trzy godziny. Zeszłam na dół, aby się wymeldować. Już byłam na dole, gdy nagle zauważyłam Michaela.
- Hej dlaczego idziesz z walizkami? - zapytał
- Muszę wracać do domu
- My też, właśnie przyszedłem nas wymeldować.
- No to do zobaczenia i pozdrów Caluma - uśmiechnęłam się.
* 2h później *
Byłam już w samolocie . Z racji tego, że obok mnie siedział jakiś dziwny facet, założyłam słuchawki i słuchałam muzyki.
* z perspektywy Beaty *
W Polsce byłam tylko trzy dni. Moja mama czuje się już dobrze. Nawet mnie namawiała żebym wróciła. Jestem już w samolocie. Przez ten cały czas nawet nie myślałam o Liamie. Nie miałam czasu. Nie miałam zielonego pojęcia co mu odpowiedzieć. Mam z nim dobry kontakt. Podoba mi się, ale czy ja go kocham ? Powinniśmy dać sobie trochę czasu. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos stewardessy, która oznajmiła, że lądujemy. Wyszłam z samolotu. Taksówka już na mnie czekała.
* 20 min później *
Weszłam do domu. Nikogo nie było, pewnie byli w studiu. Poszłam do pokoju mojego i Ady i gdy rozpakowałam walizki postanowiłam napisać do Natt.
- ,, Hej jestem już w domu, ale nie mów nikomu xoxo "
- ,, Nawet nie wiesz jak się cieszę, mam ci tyle do powiedzenia :) " - uśmiechnęłam się. Była ładna pogoda, więc postanowiłam, że pójdę nad basen. Cieszyłam się słońcem, ale nie długo. Usłyszałam krzyki w salonie. To musieli być oni. Po chwili usłyszałam swoje imie.
- Beata ! - krzyknęła Natt i mocno mnie przytuliła.
- Hej tęskniłam za tobą - powiedziałam, nie byłyśmy długo same, bo po chwili do ogrodu wparowali chłopcy.
- Beata ! - krzyknął Louis po czym dosłownie rzucił się na mnie i razem wpadliśmy do basenu.
- Ej a my - powiedziała reszta
- Teraz jestem cała mokra - powiedziałam na co cała reszta dołączyła do nas i teraz byliśmy wszyscy w basenie.
Przytuliłam się z każdym po kolei. Na końcu został mi Liam. Przytuliłam się do niego i momentalnie poczułam motylki w brzuchu.
- Ej czy my mamy być zazdrośni ? - powiedział Lou
- Nie ! To w końcu ty wrzuciłeś mnie do basenu - odeszłam od Liama i uśmiechnęłam się do niego. Resztę dnia spędziliśmy rozmawiając i oglądając filmy.
* Z perspektywy Natt *
Fajnie, że Beata wróciła. Moim zdaniem ona i Daddy powinni być razem. Pasują do siebie, a po za tym jak oni na siebie patrzą. Nagle otworzyły się drzwi do domu. Odwróciłam się to była Ada. Już chciałam wstać, ale Niall mnie wyprzedził.
- Musimy porozmawiać - powiedział
- Nie teraz, jestem zmęczona - powiedziała Ada i poszła na górę.
* Z perspektywy Ady *
Byłam w pokoju, nagle weszła Beata
- O Boże Hej ! nie zauważyłam cię na dole - krzyknęłam
- Hej. Ale opowiadaj co się stało między tobą a Niallem ?
Opowiedziałam jej całą historię.
- Żartujesz, czy on na serio zasnął - zapytała zdziwiona Beata.
- No właśnie to prawda.
- Ada posłuchaj ja jestem załamana
- Dlaczego ?
Beata opowiedziała mi o całej sytuacji z Liamem. Szczerze to też bym była zmieszana na jej miejscu. W sumie to Niall powiedział mi coś podobnego. Obie byłyśmy mega zmęczone. Następnego dnia miałyśmy poznać muzyków.
* Z perspektywy Beaty *
Wcześnie się obudziłam. Nie chciało mi się dalej spać. Poszłam więc się ubrać i zeszłam do kuchni, z postanowieniem zrobienia wszystkim śniadania. Nagle usłyszałam jakieś dźwięki dobiegające z kuchni. Czyli, że ktoś wstał szybciej niż ja. Miałam nadzieję, że to nie .... serio ?! dlaczego akurat Liam musi być w kuchni? Nie żebym go unikała czy coś, ale po prostu wiem, że skoro jesteśmy teraz sami to będziemy rozmawiać o nas. A ja nie wiem co mam mu powiedzieć. Niepewnie weszłam do kuchni.
- Hej - powiedziałam
- O już nie śpisz ? - podszedł i ucałował mnie w czoło
- Jakoś nie chciało mi się spać - podeszłam do szafy z zamiarem zrobienia sobie herbaty. Nagle poczułam jak jego ręce oplatają mnie w tali.
- Myślałaś już o nas? - szepnął mi do ucha. Na szczęście nie zdążyłam odpowiedzieć bo do kuchni przyszedł Zayn.
- Hej, przeszkodziłem w czymś ? - zapytał z uśmiechem
- Nie właśnie robię herbatę, masz ochotę ? - zapytałam
- Bardzo chętnie - uśmiechnął się i zajął miejsce obok Liama
Po chwili już reszta zeszła na dół.
* 1h później *
Byliśmy już w studiu. Właśnie rozmawiałyśmy z muzykami. Poznałam Josha. Gra na perkusji, bardzo dobrze mi się z nim rozmawia.
- Może chciałabyś zobaczyć jak się gra na perkusji ? - zapytał Josh
- A wiesz, że bardzo chętnie - uśmiechnęłam się, a on zabrał mnie do innej sali.
Gdy weszliśmy do środka Josh od razu zaczął grać. Byłam pod ogromnym wrażeniem, on to robił z taką pasją. Nagle do sali wszedł Liam.
- Hej Josh, zostawisz nas samych ?- zapytał po czym Josh od razu wyszedł.
- Skąd wiedziałeś, że tu jestem ? - zapytałam
- Zayn powiedział mi, że poszłaś gdzieś z Joshem więc nie trudno było się domyślić - powiedział - teraz ja pokaże ci jak się gra na perkusji.
Nie za bardzo mu to wychodziło, ale chłopak się stara. Ma za to u mnie plusa. Po pewnym czasie Liam zrezygnował z katowania perkusji i podszedł do mnie.
- Coś mi to chyba nie wychodzi - podrapał się po karku.
- Ważne, że się starasz - uśmiechnęłam się
- Jesteś wspaniała - powiedział po czym musnął moje usta - proszę bądź ze mną.
- Ale co na to Modest? - zapytałam
- Przecież sama powiedziałaś, że nie mam robić tego co modest mi każe - powiedział na co ja mocno go przytuliłam i postanowiliśmy, że wrócimy do reszty. On jest wspaniały. Wtedy poczułam, że go kocham.
* Z perspektywy Natt *
Beata gdzieś zniknęła, zaraz potem Liam. Jeśli oni będą razem to będę cała Happy. Poznałam dzisiaj muzyków oni są zajebiści. Wygłupialiśmy się. Już wiedziałam, że będzie mi dobrze w trasie. Nagle do sali weszła Beata i Liaś. Trzymają się za ręce JEEJ ! Ale zaraz po nich do sali weszła Julia. Gdy Harry ją zobaczył, ściszył wszystkich i powiedział, że chce coś ogłosić. To co powiedział nieźle mnie zaskoczyło, jak i zdenerwowało.
- Muszę wam coś powiedzieć ! - krzyknął Harry. Zastanawiało mnie o co może chodzić. Po chwili podszedł do Juli i wziął ją za rękę. Mogłam się już tylko domyślić o co chodziło, czy on ma zamiar się jej oświadczyć? Oni są jeszcze na to za młodzi. Nie żebym była zazdrosna, bo jeśli on ma być z nią szczęśliwy to zgadzam się na wszystko. W końcu to dla dobra fanów jak i zespołu.
- Ja i Julia .... - zaczął Harry, ale Lou nie dał mu skończyć
- Bierzecie ślub - zapytał
- Nie - zaśmiał się Harry - ja chciałem was przeprosić - nagle jego wyraz twarzy stał się poważny
- Ale za co ? - zapytałam zdezorientowana, nie miałam pojęcia o co mu chodzi.
- Okłamałem was, tak na prawdę to Julia nie jest moją dziewczyną. Oszukałem was - powiedział - Chciałem, żebyś była zazdrosna - mówiąc to patrzał mi prosto w oczy.
- Wiec ty ją wynająłeś? - Czy poprosiłeś fankę - zapytałam - oczywiście Julia nie obraź się. Ja podaje tylko przykłady.
- Ona jest moją przyjaciółką z dzieciństwa, poprosiłem ją o to - mówiąc to nie patrzał na innych, tylko na mnie. Jego oczy ukazywały  ból? Nie mogłam dokładnie wyczytać emocji. Nie odpowiedziałam mu na to, tylko chciałam iść? - zapytała z troską w głosie.
- Pójdę do domu, posłucham muzyki, jestem teraz za bardzo zła - powiedziałam.
- No dobrze, jeśli będzie coś ważnego to w domu ci opowiem - uśmiechnęłam się
- Dziękuję - odwzajemniłam uśmiech i wyszłam
* Z perspektywy Ady *
Bardzo zaskoczyło mnie wyznanie Harry'ego. Szkoda mi teraz Natalii, ona to przeżywa, gdy ktoś ją okłamie, wiem to, jesteśmy przecież przyjaciółkami. Obserwowałam całą sytuację, gdy nagle podszedł do mnie Niall.
- Możemy porozmawiać - zapytał nieśmiało
- Ale o czym ty chcesz rozmawiać? - zapytałam
- O nas, o tym co się stało. Chcę cię przeprosić.
- Niall takich, rzeczy się nie robi. Najpierw zaprosiłeś mnie do kina, a potem zasnąłeś w trakcie filmu - poczułam jak łzy napływają mi do oczu. Nie, nie teraz. Lubię Nialla, ale nie chcę by powtórzyła się sytułacja z Polski. Miałam tam chłopaka Marcina. Mówił, że mnie kocha, ale nie interesował się mną. Z nim kilkakrotnie powtórzyła się ta sama sytuacja co z Niallem. Tak mnie kochał, że zawsze zasypiał w kinie. Później zaczął się oglądać za innym dziewczynami, dlatego z nim zerwałam. Niall już odszedł, a do pomieszczenia wszedł Paul.
- Wszystko co najważniejsze już wiecie, trasa zaczyna się za dwa tygodnie. Możecie już jechać do domu.
* 30 min później *
Byśmy już w domu, poszłam od razu na górę,do pokoju. Gdy byłam na schodach , usłyszałam jakieś hałasy. Szybko pobiegłam sprawdzić co się dzieję.
- Zaraz, co tu się dzieje ? Natalia co ty robisz ? zapytałam, zaraz po tym, gdy zobaczyłam jak moja przyjaciółka przesuwa meble. Nawet nie wiedziałam, że mamy tutaj jeszcze jeden pokój. Myślałam, że to strych, a że ja boje się wchodzić na strych, to nawet nie próbowałam.
- Po co to robisz ? - zapytałam z nadzieją, że uzyskam jaką kolwiek odpowiedz.
- Będziemy miały nową lokatorkę - uśmiechnęła się. Byłam strasznie ciekawa kto to?



MAMY ROZDZIAŁ :D MAŁY PREZENT NA NOWY ROK HEH.. 10 KOMENT NEXT + JAK KOMENTUJECIE TO PODPISUJCIE SIE NP. NICKIEM Z TT ALBO JAKAS KSYWKĄ BO WYDAJE MI SIĘ, ŻE JAKAŚ CZYTALNICZKA SPAMUJE BO CHCE MIEĆ NOWY ROZDZIAŁ.
                                                                                                                       WASZA LOLUSIA

3 komentarze:

  1. Podoba mi się, no i oczywiście jestem ciekawa kto to taki ♥ / NaLove_29

    OdpowiedzUsuń
  2. zjebane. /dupa.

    OdpowiedzUsuń