piątek, 15 listopada 2013

Rozdział 9

* Z perspektywy Natt *
Chłopcy już się przygotowali, a Ada i ja rozstawiłyśmy sprzęt. Zastanowiłam się, gdzie jest Beata. A no przecież poszła porozmawiać z Paulem. Gdy tak myślałam o Beacie, moje myśli przejęła inna osoba. Tak dobrze się domyślacie Styles. Jestem taka przewidywalna, ale nie w stosunku do niego. Pokaże mu, że ze mną nie jest tak łatwo. Musi zasłużyć na moją przyjaźń. W sumie dość późno po nawiązaniu znajomości mogłam się z kimś zaprzyjaźnić. Ada i Beata to co innego, my się przyjaźnimy już strasznie długo, ufam im i wiem, że zawsze mi pomogą. Z resztą to działa w dwie strony. One też mi ufają, pomagamy sobie, zwierzamy ze wszystkiego. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwierających się drzwi. Tak jak myślałam był to Paul i moja przyjaciółka. Wzrok wszystkich momentalnie był zwrócony na nich. Chciałam coś wyczytać z ich oczu, ale nie wiem jak to nazwać. Beata miała jakby zakłopotanie w oczach.
- Musimy wam przekazać coś bardzo ważnego - zaczął Paul - w domu chłopców, podczas burzy została wywołana awaria prądu - ciągnął - przez jakiś czas będziecie musieli mieszkać gdzieś indziej.
- Ale nie mamy nikogo zaufanego z kim moglibyśmy mieszkać - powiedział Zayn
- I dlatego właśnie Paul chciał, ze mną porozmawiać - powiedziała Beata - możecie zamieszkać u nas, jeśli oczywiście dziewczyny się zgodzą. Miejsce jest więc nie ma problemu
Rozejrzałam się po całym pomieszczeniu. Chłopcy mięli uśmiechnięte twarze. Wymieniłam z Adą krótkie spojrzenie Zgodziła się, nie pozostało mi nic innego jak też się zgodzić.
- No dobra zgoda - powiedziałam na co wszyscy się mega ucieszyli
* Z perspektywy Ady *
Po tym jak się zgodziłyśmy, że zamieszkają z nami chłopcy, wróciliśmy wszyscy do pracy. Atmosfera była bardzo miła. Pod koniec ustaliliśmy, kto gdzie śpi. Martwiłam się, że Niall będzie miał spać ze mną. Lubię go, nawet bardzo, ale po takim wyznaniu ciężko było wrócić do normalnego trybu życia. Uff. Na szczęście Beata zaproponowała, że weźmie łóżko z piwnicy, weźmie je do mnie do pokoju i będzie spała u mnie a Niall weźmie jej sypialnie. Boże jak ja jej za to dziękuje.
- No to skoro i tak koniec na dzisiaj to może pojedzcie się spakować, a my wrócimy do domu i przygotujemy wam miejsca w szafach ? - powiedziała Beata
- Dobry pomysł, chodźcie chłopcy - powiedział Harry - za jakieś 2h powinnyśmy być u was.
Już miałyśmy wychodzi, gdy nagle wszedł Paul.
- Posłuchajcie jak coś macie tydzień wolnego... WSZYSCY - powiedział - przełożyłem kilka wywiadów na inny termin.
Wszyscy się mega ucieszyli. W końcu pojechałyśmy do domu. O dziwo robienie miejsca i przenoszenia łóżka na górę nie było, aż tak trudne. Skończyłyśmy i postanowiłyśmy porozmawiać. Siedziałyśmy tak długi czas, gdy nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. A co zobaczyłam ? Pięć uśmiechniętych buziek, które tylko czekały aż je wpuszczę. Odwzajemniłam uśmiech i stanęłam bokiem by wpuścić ich do środka. Weszli do salonu, gdzie dziewczyny się z nimi przywitały. Zaprowadziłyśmy ich do pokoi i czekałyśmy na nich na dole. Postanowiłyśmy, że obejrzymy z nimi jakiś film. Wszyscy byliśmy już w salonie, gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć jako, że nikomu innemu się nie chciało. To co zobaczyłam strasznie mnie zdziwiło
- Kto to ? - usłyszałam głosy dziewczyn
- Niespodzianka - powiedziałam wpuściłam gościa i czekałam na miny dziewczyn.

Mamy już 9 rozdział :D jak nie możecie dodać komentarz bo np. jesteście na telefonie to możecie ocenić rozdział PODOBA MI SIĘ , CZEKAM NA NASTĘPNY , NIC CIEKAWEGO
JUTRO CZEKA NA WAS NIESPODZIANKA. BĘDZIE ONA DODANA JUTRO WIECZOREM
                                                                                                                                                LOLA

2 komentarze:

  1. Generalnie to za dużo powtórzeń i zbyt mało przecinków, ale jest coraz lepiej, haha ;) . Czekam na dalsze rozdziały :).

    OdpowiedzUsuń